Wyjdą na ulice, by sprzeciwić się osiedlaniu islamskich imigrantów w Polsce. Mowa o mieszkańcach Białej Podlaskiej, Góry Kalwarii i Białegostoku. 23 i 24 stycznia manifestacje zorganizują tam środowiska związane z Ruchem Narodowym.
Reklama

Poseł ruchu Kukiz'15 i członek Ruchu, Sylwester Chruszcz wyjaśnia, że przeciwko sprowadzaniu imigrantów z Bliskiego Wschodu coraz częściej są nie tylko zwykli mieszkańcy, ale i samorządowcy. "Jeździmy po kraju i zauważamy spory sprzeciw wśród władz lokalnych. Tak było chociażby w Olecku, gdzie pod koniec ubiegłego roku pikietował z nami również miejscowy burmistrz". Chcemy imigrantów, ale z krajów byłego Związku Radzieckiego, bliskich nam kulturowo. Mówimy nie imigrantom muzułmańskim" - tłumaczy poseł.

Przeciwko sprowadzaniu imigrantów opowiada się również europoseł i lider partii KORWiN, Janusz Korwin-Mikke. Szczególnie nie podoba mu się osiedlanie przybyszów w ośrodkach. "Gdyby było nawet nie 7, a 70 tysięcy uchodźców i gdyby podzielono ich na poszczególne gminy, nikt by ich nie zauważył. Jeśli wsadzimy ich do obozów, będą się nudzić i dostawać pieniądze za nic. Miejscowi będą wściekli i zaczną się bijatyki między imigrantami i młodymi narodowcami" - przestrzega eurodeputowany.

Pierwsza pikieta odbędzie się dziś (23.01) w południe w Białej Podlaskiej. Kolejne, jutro (24.01) o 13.00 w Górze Kalwarii i Białymstoku. We wszystkich miejscach zbierane mają być podpisy w sprawie przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum dotyczącego przyjmowania imigrantów. Autorem inicjatywy jest ruch Kukiz'15.