„Pora porzucić skrajnie liberalne myślenie. Państwo musi być aktywnym właścicielem” – mówił podczas Europejskiego Kongresu Finansowego minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun. W rozmowie z Szymonem Glonkiem przekonywał, że doświadczenia ostatnich lat – pandemia, wojna w Ukrainie i zmiana globalnych układów gospodarczych – wymuszają nowe spojrzenie na rolę państwa w gospodarce.
Świat się zmienił. Kapitał ma narodowość
Zdaniem ministra, model gospodarczy oparty na przekonaniu, że wolny rynek sam rozwiąże wszystkie problemy, przestał odpowiadać realiom XXI wieku.
– „To, co się dzieje w ostatnich latach, to przeformatowywanie się świata. Wojny, pandemia, konflikt na Bliskim Wschodzie czy zmiana strategii Stanów Zjednoczonych pokazują, że kapitał ma narodowość i jest również elementem walki politycznej” – podkreślał Balczun.
Przyznał jednocześnie, że sam wywodzi się z pokolenia wychowanego na ideach wolnego rynku i prywatyzacji.
– „Wydawało nam się, że rynek wszystko wyreguluje, że prywatyzacja jest najlepszym sposobem na zarządzanie majątkiem państwowym. Patrząc jednak z perspektywy tego, co się dzieje, jest konieczność zrewidowania poglądów” – mówił.
Według ministra bezpieczeństwo energetyczne, finansowe, zdrowotne i militarne stają się dziś elementami jednego systemu, który wymaga większej aktywności państwa.
– „Jeżeli wszystkie te rzeczy włożymy do jednego koszyka, to tak naprawdę mówimy o znacząco większej roli państwa niż miało to miejsce przez ostatnie dekady” – zaznaczył.
Bilion złotych inwestycji i nowa polityka przemysłowa
Minister aktywów państwowych wskazał, że Polska wchodzi w okres największych inwestycji w swojej historii. Tylko transformacja energetyczna ma pochłonąć około biliona złotych.
– „Sektor energetyczny to bilion złotych nakładów na nowy miks energetyczny, nowe źródła energii, offshore, onshore, bloki gazowe i sieci przesyłowe” – wyliczał.
Do tego dochodzą gigantyczne wydatki związane z obronnością.
– „Jeżeli popatrzymy na sektor defense, to mówimy o 200 miliardach złotych nakładów na obronność plus 180 miliardów w ramach programu SAFE” – wskazywał.
Według Balczuna inwestycje te powinny nie tylko napędzać wzrost gospodarczy, ale także budować krajowe kompetencje technologiczne.
– „Te wielkie inwestycje powinny oznaczać budowę kompetencji związanych z transferem technologii” – podkreślił.
Jaworzno - tak, Izera - nie
Jednym z przykładów nowego podejścia ma być projekt budowy fabryki samochodów elektrycznych w Jaworznie realizowany wspólnie z tajwańskim partnerem technologicznym.
Minister wyraźnie odciął się od marki Izera.
– „Bardzo bym prosił, żebyśmy odchodzili od nazwy Izera, która jest symbolem złego projektu, źle zaprogramowanego, sprowadzonego do prezentacji powerpointowych, licznych delegacji i wydania ogromnych pieniędzy na makiety oraz doradztwo” – powiedział.
Jak podkreślił, celem nowego przedsięwzięcia nie jest wyłącznie produkcja samochodu elektrycznego.
– „Pytanie o to, kiedy powstanie polski samochód elektryczny, nie jest najważniejsze. Kluczowe jest to, jakie kompetencje technologiczne możemy dzięki temu projektowi zbudować” – tłumaczył.
Balczun poinformował, że negocjacje z partnerem – firmą Foxconn – są na zaawansowanym etapie.
– „Zakładamy, że wczesną jesienią zakończą się negocjacje i będziemy mogli podpisać umowę spółki. Jeżeli tak się stanie, to wiosną przyszłego roku zostanie wbita pierwsza łopata pod fabrykę w Jaworznie, a w 2029 roku pierwsze samochody wyjadą z zakładu” – zapowiedział.
Bezpieczeństwo ponad polityką
Dużą część rozmowy poświęcono programowi SAFE i finansowaniu inwestycji obronnych.
Minister nie krył rozczarowania politycznymi sporami wokół projektu.
– „To jest projekt związany z bezpieczeństwem państwa i bezpieczeństwem Polaków. Powinien łączyć, a nie dzielić. Ktoś w imię krótkoterminowych interesów politycznych próbował go torpedować” – mówił.
Jego zdaniem Polska znajduje się obecnie w wyjątkowym momencie rozwoju.
– „Polska dokonała niesamowitej transformacji i jest synonimem sukcesu docenianego na całym świecie. Chodzi o to, żebyśmy z tej ścieżki nie zeszli” – podkreślał.
Jak dodał, warunkiem dalszego awansu gospodarczego jest przede wszystkim bezpieczeństwo.
– „Nie będziemy tylko jedną z największych gospodarek Europy. Naszym celem jest pierwsza trójka w Unii Europejskiej. To jest absolutnie realne, ale bezpieczeństwo, bezpieczeństwo i jeszcze raz bezpieczeństwo” – zaznaczył.
PGZ ma zostać międzynarodowym graczem
Szczególną rolę w budowaniu potencjału obronnego ma odegrać Polska Grupa Zbrojeniowa.
– „Bardzo bym chciał, żeby Polska Grupa Zbrojeniowa stała się jednym z kluczowych graczy na arenie międzynarodowej” – mówił minister.
Jego zdaniem inwestycje realizowane obecnie przez państwo powinny doprowadzić nie tylko do zwiększenia zdolności obronnych kraju, ale także do rozwoju eksportu.
– „Mamy super projekty eksportowe: Kraby, Borsuki, Pioruny. Mamy o czym rozmawiać, mamy co rozwijać” – przekonywał.
PZU i Pekao. Najważniejszy jest interes państwa
Odnosząc się do planowanej integracji PZU i Pekao, Balczun podkreślił, że priorytetem pozostaje zachowanie kontroli państwa nad strategicznymi aktywami finansowymi.
– „Ta kontrola i wpływ na największą grupę finansową w tej części Europy jest z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa kluczowa” – zaznaczył.
Minister przyznał, że analizowanych jest kilka wariantów dalszego rozwoju projektu, a decyzje będą uwzględniały zarówno wymogi regulacyjne, jak i sytuację polityczną.
Rozliczenie projektów poprzedników
Balczun krytycznie ocenił część inwestycji realizowanych w ostatnich latach przez spółki Skarbu Państwa.
– „Azoty, Orlen i JSW łączy wizja realizacji projektów przeskalowanych, przewymiarowanych, nieopierających się na solidnych założeniach ekonomicznych i robionych na użytek polityczny” – stwierdził.
Jako przykłady wskazał projekt Olefiny III w Orlenie, inwestycję Polimery Police oraz niektóre przedsięwzięcia JSW.
Według ministra obecne zarządy muszą dziś zmagać się z konsekwencjami decyzji podjętych w przeszłości, prowadząc restrukturyzacje i walcząc o poprawę płynności finansowej.
Local content zamiast protekcjonizmu
Jednym z filarów nowej polityki gospodarczej ma być także promowanie krajowego udziału w strategicznych inwestycjach.
Minister stanowczo odrzucił zarzuty o protekcjonizm.
– „Local content to nie protekcjonizm. To tworzenie nowej architektury gospodarczej odpowiadającej etapowi rozwoju, na którym znajduje się dziś Polska” – wyjaśniał.
Jego zdaniem krajowe firmy osiągnęły już poziom kompetencji pozwalający im realizować znaczną część strategicznych projektów inwestycyjnych.
– „Jeżeli chcemy utrzymać ścieżkę wzrostu gospodarczego, musimy w większym stopniu wspierać firmy krajowe, które zbudowały odpowiedni kapitał finansowy i merytoryczny” – argumentował.
Balczun podkreślił przy tym, że proponowane rozwiązania pozostają zgodne z zasadami wspólnego rynku UE.
– „Jesteśmy dumnym członkiem Unii Europejskiej. To nie jest protekcjonizm ani nacjonalizm gospodarczy. Szanujemy regulacje unijne” – zapewnił.
Zapowiedział również wdrożenie kodeksu dobrych praktyk local content oraz nowych wytycznych dla spółek Skarbu Państwa.
– „Tworzymy nowy ekosystem większej troski o nasz własny zasób po to, żeby mógł się jeszcze bardziej rozwijać i zapewnić Polsce wzrost gospodarczy na dekady” – podsumował minister aktywów państwowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu