To przede wszystkim błąd ludzki. Tak o przyczynach zbombardowania szpitala Lekarzy Bez Granic w Afganistanie mówi amerykańska armia, która przeprowadziła nalot. W wyniku omyłkowego zbombardowania szpitala w Kunduz zginęło co najmniej 30 osób.

Dowódca wojsk USA w Afganistanie generał John Campbell zapowiedział przeprowadzenie postępowania dyscyplinarnego w tej sprawie. Jak dodał, ci, którzy byli bezpośrednio zaangażowani w incydent, zostali zawieszeni w swoich obowiązkach.

"Ten tragiczny, ale możliwy do ominięcia wypadek został spowodowany przede wszystkim przez błąd ludzki" - powiedział generał Campbell. Jak mówił, szpital został błędnie rozpoznany przez amerykańskich żołnierzy jako budynek, w którym według ich informacji, mieli znajdować się afgańscy bojownicy. Według dowódcy wojsk USA w Afganistanie, nie zastosowano należytych środków prowadzących do zweryfikowania co jest celem amerykańskich bombowców.

Reklama