"Pan prezydent bardzo się cieszy, że będzie mógł w tym spotkaniu uczestniczyć z panem premierem Donaldem Tuskiem. To jeszcze raz powinno pokazać jedność współdziałania na rzecz dobra Polski szczególnie sytuacji globalnego kryzysu, z którym mamy obecnie do czynienia" - powiedział Handzlik.
Podkreślił, że prezydent Sarkozy zapraszając prezydenta Kaczyńskiego do wzięcia udziału w Radzie Europejskiej informował, że duża część obrad będzie poświęcona stosunkom zewnętrznym, sytuacji w Gruzji, realizacji jego planu i dalszym krokom co do porozumienia o współpracy z Rosją.
"Przede wszystkim odbędzie się duża debata poświęcona stosunkom z Rosją, w kontekście szczytu, który miał miejsce 1 września, planem Sarkozy'ego, jak i dalszymi działaniami, które Unia powinna dalej podejmować i w Gruzji, w stosunkach z Rosją, Ukrainą i obszarem Kaukazu" - powiedział Handzlik.
"Ten wymiar wschodni jest tu bardzo ważny, do tego dochodzi kwestia bezpieczeństwa energetycznego, ponieważ ta sprawa jest bardzo aktualna z uwagi na sytuację, która miała miejsce właśnie w Gruzji" - dodał.
"Tutaj na pewno będziemy chcieli zapoznać się ze stanowiskiem prezydencji francuskiej i planami, które ma UE"
Jak powiedział Handzlik, "prezydent zwraca uwagę na to, że UE i spotkanie Rady powinno potwierdzić solidarność europejską w tej dziedzinie i wskazać na wspólne podejmowanie działań, które mają zabezpieczyć bezpieczeństwo energetyczne dla wszystkich państw Europy w tym dla Polski".
Oprócz tego prezydent uważa, że bardzo ważnym tematem szczytu będzie dyskusja nad Traktatem Lizbońskim. "To będzie bardzo ważne spotkanie, ponieważ premier Irlandii przedstawi obecne stanowisko irlandzkich władz, zapowie kierunek dalszych działań, przedstawi też przyczyny negatywnego wyniku irlandzkiego referendum" - powiedział Handzlik.
Zdaniem Handzlika kolejna ważna dla Polski sprawa to kwestia europejskiego paktu o emigracji i azylu. "Tutaj na pewno będziemy chcieli zapoznać się ze stanowiskiem prezydencji francuskiej i planami, które ma UE" - powiedział Handzlik.
"To jest taki wymiar polityki europejskiej, który prezydent śledzi od wielu lat, pełniąc różne funkcje, dzisiaj z uwagi na to, że Polska jest państwem w ramach systemu Schengen. Prezydent uważa, że ten pakt powinien być wyrazem zaangażowania UE i państw członkowskich w prowadzenie sprawiedliwej i skutecznej, spójnej polityki w tej dziedzinie" - podkreślił Handzlik.
"Prezydent wypowiadając się w tych sprawach uważa przede wszystkim, że powinno być to prowadzone w duchu solidarności i UE powinna zarządzać przepływami migracyjnymi nie tylko w interesie krajów przyjmujących, ale też krajów pochodzenia samych migrantów" - powiedział minister.
"Klich nie jest Józefem Stalinem i nie może zamknąć przed żadnym z polskich obywateli polskich granic"
Od kilku dni między Kancelariami Prezydenta i Premiera toczy się spór o obecność prezydenta na brukselskim szczycie. Jednym z argumentów za opcją, by na szczycie nie znalazł się prezydent, było m.in. to, że zgodnie z konstytucją to rząd kieruje polityką zagraniczną; politycy PO podkreślali też, że tematyka szczytu dotyczyć będzie przede wszystkim kryzysu gospodarczego.
Z sobotniej wypowiedzi ministra obrony narodowej Bogdana Klicha dla radia RMF FM wynika z kolei, że prezydent może mieć kłopot z dostępem do rządowego samolotu. Minister powiedział, że w tej chwili do dyspozycji jest tylko jedna załoga rządowego samolotu, ponieważ "pierwszy pilot, dowódca drugiej załogi, się rozchorował, co utrudnia wykonywanie także innych zadań, m.in. w ten weekend".
Minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński w wypowiedzi dla TVN24.pl zapewnił z kolei, że choćby nie wiadomo co się wydarzyło, prezydent "znajdzie techniczny sposób, żeby do Brukseli trafić". "To dla mnie oczywiste. Klich nie jest Józefem Stalinem i nie może zamknąć przed żadnym z polskich obywateli polskich granic. Zwłaszcza jeśli jest nim pierwszy obywatel, czyli prezydent" - mówił Kamiński.