Drony groźne nie tylko na lotnisku Chopina. Zdalnie sterowana bezzałogowa maszyna została dostrzeżona w pobliżu portu J.F.Kennedy'ego w Nowym Jorku.
Zauważyła ją załoga lotu z Orlando, realizowanego przez linię lotniczą Delta. Samolot był wtedy około 400 metrów nad ziemią
Reklama

Według pilota, dron znajdował się zaledwie 30 metrów od maszyny. Samolot wylądował jednak bezpiecznie.

Sprawą zajmie się Federalna Administracja Lotnictwa. Zabrania ona latania bezzałogowcami powyżej 120 metrów. Powodem jest obawa o zderzenie z klasycznym samolotem.

20 lipca na lotnisku imienia Fryderyka Chopina w Warszawie lecący z Monachium samolot Lufthansy niemal zderzył się z dronem. Bezzałogowiec znalazł się na jego ścieżce lądowania. Embraer 195 minął drona w odległości około 100 metrów.

Do takich incydentów dochodzi w pobliżu lotnisk na całym świecie coraz częściej.