We Francji rozpoczęto dochodzenie w sprawie lotu dronów nad obiektami mającymi ważne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Sprawa głównie wiąże się z petrochemią w pobliżu Marsylii.
Prokuratura w Aix-en-Provence poinformowała, że śledztwo dotyczy dronów, które pojawiły się nad zakładami LyondellBasell, gdzie 14 lipca wybuchły pożary jednocześnie w dwóch magazynach z materiałami chemicznymi. Z tego samego źródła pochodzi informacja, że o lotach powiadomili pracownicy petrochemii, na kilka dni przed eksplozjami. Drony zauważono w tym czasie trzykrotnie.
- Incydent na Lotnisku Chopina w Warszawie: Policja złapała prawdopodobnego właściciela drona
- Dron przypilnuje maturzystów? Chiny walczą z nieuczciwymi uczniami
- Policja: Właściciel drona znad Okęcia zwolniony
- Ekspert lotniczy: Drony mogą stwarzać poważne zagrożenie dla samolotów
- Samolot niemal zderzył się z dronem na lotnisku Chopina. Zobacz zapis rozmowy z wieżą
Prokurator zastrzegł się, że na obecnym etapie dochodzenia trudno jest ustalić związek między obecnością dronów i pożarami. Według mediów trudno jest wykluczyć, że były to loty rozpoznawcze. Kryminalny charakter wybuchów został potwierdzony przez żandarmerię. Jednocześnie, według mediów, w wielu miejscach Francji trwają dochodzenia w sprawie obecności dronów nad ważnymi obiektami. Według prawa nie mogą one latać w takich rejonach oraz nad terenami zabudowanymi i w pobliżu lotnisk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu