Kreml twierdzi, że zagraniczne firmy oceniające zdolności kredytowe państw, są wykorzystywane do realizacji geopolitycznych celów Zachodu. Wiosną 2014 r. doszło do napięć między władzami Rosji, a międzynarodowymi agencjami ratingowymi.
Na początku kryzysu ukraińskiego Moskwa zagroziła zerwaniem umów z niezależnymi firmami, które wystawiały coraz niższe oceny rosyjskiej gospodarce. Wtedy, jak informuje Interfax, powstał pomysł stworzenia w Rosji własnej agencji. Dziennikarze twierdzą, że udział w tym przedsięwzięciu zaproponowano największym rosyjskim bankom. Spotkanie organizacyjne ma odbyć się w piątek z udziałem Centralnego Banku Rosji.
- Gorbaczow: Przywrócić zaufanie w stosunkach Rosji z Zachodem
- Białoruś chce 3 miliardy dolarów kredytu z EFSiR
- Kronika prób zjednoczenia, czyli ćwierć wieku integracji
- Rosja wycelowała rakiety w bazy NATO
- Rosja odcina się od żołnierzy wziętych do niewoli na Ukrainie
- Putinowski związek republik trzeszczy w szwach
Projekt zakłada, że nowa agencja ma stać się liderem na wewnętrznym rynku. Analityk Dmitrij Griszankow twierdzi, że tego typu pomysły nie przyniosą spodziewanych korzyści, bo międzynarodowe przepisy regulujące działalność agencji ratingowych są na tyle surowe, że już na starcie rosyjskie firmy stracą możliwość oceny wielu podmiotów finansowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu