Grecy muszą zaakceptować warunki kredytodawców, nie mają wyjścia - mówi były polski ambasador w Atenach. Po niemal 17 godzinach negocjacji w Brukseli osiągnięto porozumienie w sprawie Grecji.
Rząd w Atenach musi teraz udowodnić, że reformy i oszczędności, do których Grecy się zobowiązali, zostaną wprowadzone. Najpilniejsze zmiany w systemie emerytalnym, podatkowym, mają być uchwalone w parlamencie do środy.
- Tsipras: Ciężka decyzja, ale niezbędna. Za reformy zapłacą oligarchowie
- Premier Włoch: To nie derby między Angelą Merkel i Aleksisem Tsiprasem
- Juncker: Nie upokorzyliśmy Greków
- Za 3 dni Grecy otrzymają dostęp do swoich pieniędzy
- Schetyna o greckich negocjacjach: Cieszę się, że Tusk mógł się wykazać
- Szczyt Eurolandu: Jakie obowiązki musi spełnić Grecja?
- Nowe pożyczki dla Grecji. Tusk: Do końca tygodnia decyzja o rozmowach
- Szef eurogrupy: Grecki parlament musi szybko wprowadzić reformy
Grzegorz Dziemidowicz uważa, że Grecja musi zdobyć się na ten wysiłek.
- Grecy już właściwie znieśli prawie wszystko, oni są zmęczeni i zmęczeni są ich partnerzy w Brukseli. To jest już ostatni wysiłek zmuszenia Aten do wyjścia naprzeciw kredytodawcom - dodaje Dziemidowicz.
Jeszcze dzisiaj greckie ministerstwo pracy ma opracować reformę emerytalną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu