Takie oświadczenie złożył premier Arsenij Jaceniuk w rozmowie z „Financial Times”. Szef ukraińskiego rządu poprosił jednocześnie, aby międzynarodowi kredytodawcy wyszli Ukraińcom naprzeciw ze względu na trudną sytuację, w jakiej znalazł się ich kraj. Zaznaczył, że nawet jeżeli stracą na tym pewne sumy pieniędzy, to polepszą w zamian swoją reputację.
Arsenij Jaceniuk powiedział, że od czasu objęcia przez niego stanowiska premiera w ubiegłym roku wartość długu spadła z 72 do 69 miliardów dolarów. Dodał, że obecne władze spłacają długi Wiktora Janukowycza, który w ciągu 3 lat pożyczył 40 miliardów dolarów.
- Ukraina: Jeden z przywódców ługańskich separatystów zabity
- Ukraina: "Cyborg" przyjęty przez Poroszenkę. Separatyści uwolnili legendarnego obrońcę lotniska
- Ukraina: Władze nie wykluczają referendum ws. Donbasu. Kolejne tysiące ofiar albo blokada ekonomiczna
- Moskiewski patriarcha: Ukraińskie władze to bezbożnicy
- Klimkin: Stosunki Polski i Ukrainy nie zależą od wyniku wyborów
W ubiegłym tygodniu Rada Najwyższa przyjęła ustawę pozwalającą rządowi na niespłacanie długów zaciągniętych u zagranicznych kredytodawców komercyjnych. Władze chcą w ten sposób zmusić ich do restrukturyzacji długów. Obecnie trwają negocjacje. Od tego, czy się powiodą, zależy, czy Ukraina otrzyma kolejną transzę kredytu od Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu