Anna Komorowska: Emigracja to nie dramat, to jest jakaś szansa

Ubiegający się o reelekcję prezydent Bronisław Komorowski (C) z małżonką Anną (L) podczas wieczoru wyborczego w sztabie w Warszawie
Ubiegający się o reelekcję prezydent Bronisław Komorowski (C) z małżonką Anną (L) podczas wieczoru wyborczego w sztabie w WarszawiePAP / Paweł Supernak
15 maja 2015

- Świat stał się bardzo bliski. Ja bym emigracji za pracą nie traktowała w kategorii dramatu. To jest też jakaś szansa. Zależy, jak się człowiek urządzi i czy nie jest to akt desperacji - przekonywała w Radiu ZET Anna Komorowska.

Prowadząca program Monika Olejnik zapytała też Pierwszą Damę o przyczyny porażki jej męża w pierwszej turze wyborów.

- Myślę, że zrobiła się moda na bombardowanie urzędującego prezydenta. A przecież nic takiego nie stało się w ostatnich trzech miesiącach, mąż nie stał się innym człowiekiem - kręciła głową Anna Komorowska

Żona Bronisława Komorowskiego mówiła również o nowym spocie wyborczym jej męża, w którym wystąpiły dzieci pary prezydenckiej.

- Gdy mąż został prezydentem, nasze dzieci były już dorosłe i są one trudno sterowalne. Nie można ich do niczego zmusić. One muszą być przekonane do jakiegoś działania - zapewniła Anna Komorowska.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Źródło zewnętrzne

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.