„Kiedy niewygodne pytanie dostaje Bronisław Komorowski, to jest lament sztabu, że to PiS-owcy. Andrzej Duda na swoich wiecach wita się ze zwolennikami innych kontrkandydatów i dziękuje im, że przyszli” – mówi w Kontrwywiadzie RMF FM rzecznik PiS Marcin Mastalerek.
Reklama

PiS przysyła swoich ludzi na spacery prezydenta? „Bzdura” – odpowiada gość RMF FM. Absolutny przypadek, że działacz PiS-u się pojawia? „Oczywiście, że tak” – dodaje rzecznik PiS.

„Tak wiele zmieniło się w ostatnich latach w polityce, że nie ma co o tym rozmawiać” – odpowiada pytany o panią Bogusławę. „Komorowski jest w stanie po przegranych wyborach obiecać wszystko wszystkim” – mówi Mastalerek. Jego zdaniem wszystko, co mówi prezydent tak naprawdę nie istnieje. „Komorowski mówił, że ci, którzy chcą zmieniać konstytucję, to są frustraci. Później, dzień po przegranych wyporach, powiedział, że chce zmienić konstytucję, że chce referendum. Czy to jest przewidywalny prezydent?” – pyta gość RMF FM.

Według rzecznika PiS „Bronisławowi Komorowskiemu zaszkodziły podłe spoty”. „Przejechali się na tym. Zaatakowali brutalnie i zostali za to ukarani” – ocenia Mastalerek. Dodaje, że Komorowski przegrał, bo zajmował się tylko Dudą. Pytany o sondaże odpowiada: „Sondaże tak się skompromitowały, że ja bym się na miejscu pracowni sondażowych wstydził się jakiekolwiek publikować” .