Obniżyć wiek emerytalny i podatki, podwyższyć kwotę wolną od podatku, dać mieszkania. Trwająca kampania prezydencka już sporo nas kosztuje. Politycy stają się coraz bardziej szczodrzy. Na razie najhojniejszy jest Andrzej Duda, który zapowiedział obniżenie wieku emerytalnego do poziomu sprzed reformy, czyli do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Gdyby zrealizować ten pomysł, to do 2020 r. kosztowałoby to nas ok. 40 mld zł. Dla zobrazowania: za te pieniądze można by zbudować 20 warszawskich Stadionów Narodowych.
Bronisław Komorowski składa nieco skromniejsze obietnice, ale jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. W obliczu swojej potężnej straty wizerunkowej może wykorzystać zdjęcie przez Brukselę z Polski procedury nadmiernego deficytu i w ostatnim tygodniu kampanii obiecać szybsze obniżenie VAT albo wyraźne podniesienie kwoty wolnej od podatku. Bo co ma do stracenia?
Kosztowna kiełbasa wyborcza nie jest polskim wynalazkiem. Nie jest nawet wynalazkiem naszych czasów. Najdroższe kampanie, zwłaszcza pod względem obietnic, to specjalność amerykańska.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.