W poniedziałek sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podkreślił, że Sojusz zwiększył gotowość Sił Odpowiedzi (NRF), które liczą ok. 40 tys. żołnierzy, oraz że rozważa także wzmocnienie wschodniej flanki w sposób bardziej długoterminowy. - Jednak naszym głównym celem jest znalezienie rozwiązania politycznego - zapewnił Stoltenberg.
Wzmacniane są zarówno państwa bałtyckie i Polska, jak i położona bardziej na południe Rumunia. Dotyczy to sił powietrznych, marynarki, ale przede wszystkim wojsk lądowych. Tylko w poniedziałek przesłanie dodatkowych żołnierzy zapowiedzieli Brytyjczycy do Polski oraz Niemcy na Litwę. Ci żołnierze nie będą walczyć na Ukrainie, która nie jest członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Na poniższej grafice uwzględniono tylko te siły, których przerzucenie zapowiedziano w ostatnim czasie. Nie obejmuje ona rozważanych opcji ani sił sojuszniczych znajdujących się już na wschodniej flance, m.in. w ramach batalionowych grup bojowych w Estonii, na Litwie, Łotwie i w Polsce ani amerykańskiej bazy w rumuńskim Deveselu i wojsk poszczególnych państw regionu.