Wybory nie zmienią sytuacji na Ukrainie. Do takich wniosków dochodzi „Rossijskaja Gazieta”. Cytowany przez ten rządowy dziennik politolog Rostisław Iszczenko zauważa, że prezydent Petro Poroszenko będzie zmuszony do współpracy z dotychczasowym, a może i przyszłym premierem Arsenijem Jaceniukiem.
W opinii eksperta po sformowaniu parlamentu i rządu, prezydentowi będzie jednak trudniej kontrolować wszystkie struktury władzy. Iszczenko przekonuje, że Petrowi Poroszence najtrudniej będzie kontrolować resorty siłowe, w których powoli zadomawiają się uczestnicy Majdanu i walk w Donbasie. Politolog przewiduje dalszy rozpad Ukrainy, która jego zdaniem przypomina "średniowiecznego monarchę otoczonego baronami". "Każdy z nich ma swój region - bazę i tylko kwestią czasu jest wypowiedzenie posłuszeństwa władzom w Kijowie" - tłumaczy Iszczenko.
- Rosja trzyma w areszcie ukraińską pilotkę. Zostanie przyszłą deputowaną Ukrainy?
- Dane z 88 proc. komisji: Partia Jaceniuka wciąż nieznacznie prowadzi w wyborach na Ukrainie
- Na Ukrainie władzę ostatecznie utraciło pokolenie wychowanków Leonida Kuczmy
- OBWE: Wybory na Ukrainie zgodne z demokratycznymi standardami
"Kommiersant" podkreśla, że Rosja uznaje prawomocność ukraińskich wyborów. Jednak, jak dodaje dziennik, ocena kampanii i samego głosowania daleka jest od idealnej. "Moskiewski Komsomolec" i "Niezawisimaja Gazieta" zwracają uwagę na kombinacje, i roszady przy tworzeniu koalicji rządzącej. W opinii cytowanych przez te gazety specjalistów, nie łatwo będzie w Kijowie osiągnąć kompromis.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu