Sycylijskimi klimatami jak z "Ojca chrzestnego" nazwał na antenie TVN24 szef klubu PiS Mariusz Błaszczak treść rozmowy Romana Giertycha z Piotrem Nisztorem, którą ujawnił tygodnik "Wprost". Giertych miał oferować Nisztorowi pieniądze za prawa do pisanej przez dziennikarza biografii Jana Kulczyka, a następnie - jak wynika z relacji "Wprost" - zapowiedział, że będzie chciał uzyskać od Kulczyka pieniądze za zablokowanie tej publikacji.
- To czysty szantaż - stwierdził w TVN24 Błaszczak. Dodał jednak, że "to pasuje do tego, co można sądzić o postawie Giertycha". Dlaczego? - On broni Radosława Sikorskiego w sprawie "taśm", syna Donalda Tuska w aferze Amber Gold, słyszymy że nie wyklucza bycia posłem. On jest bardzo mocno osadzony w obozie władzy, na której czele stoi premier - przekonywał polityk PiS.
- Spółka kupuje anonimowo książkę o Janie Kulczyku, mówi "bierzemy następnego gościa". Dla mnie to jest biznes. I szantaż, nawet jeśli dotyczy to ludzi wpływowych, to przypomina teksty (Bartłomieja) Sienkiewicza i (Marka) Belki o "tłustych misiach" (chodzi o inną rozmowę ujawnioną przed trzema tygodniami przez "Wprost"). Jeśli te nagrania to prawda, to ma to potężne znaczenie - podsumował Błaszczak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)