Smolar w obronie Bartoszewskiego: Atak Kaczyńskiego - nikczemny i w knajackim stylu

Jarosław Kaczyński. Fot. DrabikPany
Jarosław Kaczyński. Fot. DrabikPanyFlickr.com
12 maja 2014

To wpisuje się w starą tradycję PiS, grania na sentymentach przeciwko obcym, przede wszystkim Niemcom. W ten sposób, dziadkiem z Wehrmachtu, atakowano kiedyś Donalda Tuska. To jest nikczemne – powiedział Aleksander Smolar w Radiu ZET.

To komentarz do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego i Krystyny Pawłowicz na temat Władysława Bartoszewskiego oraz oskarżeń „Gazety Polskiej”, która zarzuciła Bartoszewskiemu, że przyjął pieniądze od niemieckiej fundacji związanej z władzami federalnymi. Smolar ocenił, że sam temat pieniędzy otrzymywanych przez osoby publiczne jest ważny i powinien być „przedmiotem nieustającej debaty”. – Tu chodzi o czystość naszej polityki. To jest temat, który może być przedmiotem poważnych pytań i poważnych odpowiedzi. Natomiast nie w takim knajackim stylu – zastrzegł.

Smolar nazwał Bartoszewskiego „człowiekiem o wartości symbolicznej”. Przypomniał, że profesor jest byłym więźniem obozu koncentracyjnego w Auschwitz i więzień komunistycznych, który później odgrywał ważną rolę w polityce wolnej Polski. – Atakowanie go jest poniżej poziomu. Mam wrażenie, że to bardziej szkodzi PiS-owi. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby wiele osób mogło akceptować ten język i ten atak – ocenił Smolar.

- Myślę, że to, co posłanka Pawłowicz powiedziała o profesorze Bartoszewskim, nazywając go „pastuchem”, nie zaszkodzi PiS-owi. Widać, że takie resentymenty są bardzo dobre – powiedziała Monika Olejnik.

- Przypuszczam, że to trafia do jakiś ludzi, bo inaczej tacy politycy jak Jarosław Kaczyński by się taką argumentacją nie posługiwali. Choć przypomnę, że kiedy próbował zrobić z kanclerz Angeli Merkel agenta Stasi, to bardzo na tym stracił. To było dla Polaków za dużo – odpowiedział prezes Fundacji Batorego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Media

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.