137 mld zł na modernizację polskiej armii. Będziemy bronić wodę czy ziemię?

Wojsko
WojskoShutterStock
5 maja 2014

 Trzeba skorygować plany modernizacji przyjęte dwa lata temu przez rząd – uważają eksperci. Ministerstwo Obrony Narodowej nie mówi nie

Kryzys ukraiński wymusił potrzebę skorygowania programu modernizacji technicznej sił zbrojnych, który do 2022 r. ma pochłonąć 137 mld zł. Ministerstwo Obrony Narodowej nie kryje, że zapisane w programie zakupy w wielu przypadkach zaplanowano zbyt późno. Ale według ekspertów to niejedyny problem. Grzechem głównym planu przezbrojenia polskich sił zbrojnych jest jego objętość. – Chcemy mieć wszystko, a tak się nie da – mówi jeden z prezesów firm zbrojeniowych. Dlatego, jak przekonuje branża zbrojeniowa, MON musi przede wszystkim wybrać z kilkunastu programów najważniejsze i tam skierować główny wysiłek oraz gotówkę.

Według eksperta wojskowego Andrzeja Kińskiego potrzebnych jest przynajmniej kilka zmian. – Trzeba inaczej rozłożyć akcenty przede wszystkim w obronie przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Stosunkowo szybko można przyspieszyć budowę obrony krótkiego zasięgu – mówi Kiński. Takie rozwiązanie zwiększy znacząco bezpieczeństwo państwa na wypadek ewentualnego ataku lądowego i zapewni nowe zlecenia dla polskiego przemysłu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.