W związku z napiętą sytuacją na Ukrainie NATO wyśle samolot zwiadowczy AWACS nad Polskę i Rumunię. Jego zadaniem ma być monitorowanie sytuacji za naszą wschodnią granicą. A najpóźniej do czwartku dotrze do nas 12 amerykańskich myśliwców F-16 oraz 300 żołnierzy. Na wyposażeniu naszej armii jest już 48 takich maszyn (36 jednomiejscowych i 12 dwumiejscowych).
To odpowiedź na naszą prośbę. W zeszłym tygodniu zwróciliśmy się do USA, by przyspieszyć i zwiększyć ćwiczenia planowane na marzec. Jak informował szef MON Tomasz Siemoniak, w środę przyszła pozytywna odpowiedź USA. – Bardzo doceniamy to, że reakcja była tak szybka i znacząca – skomentował. Myśliwce mają wesprzeć misję patrolową nad Litwą, Łotwą i Estonią (kraje bałtyckie nie posiadają lotnictwa bojowego). W kraju już znajduje się zespół przygotowawczy Sił Powietrznych USA.
Nie jest pewne, gdzie będą stacjonować samoloty. Prawdopodobnie będzie to Łask, gdzie oprócz polskich F-16 stacjonuje pododdział amerykańskich Sił Powietrznych.
Wczoraj premier Donald Tusk podczas wizyty z okazji 10. rocznicy przystąpienia do NATO w Nadbrzeżnym Dywizjonie Rakietowym Marynarki Wojennej w Siemirowicach stwierdził, że z obserwacji wydarzeń za naszą wschodnią granicą wynika, że nie ma zagrożenia dla Polaków i polskich granic. Ale też, jak przekonywał premier, jesteśmy coraz lepiej przygotowani do obrony naszych granic.