Lider AutoMajdanu Dmitrij Bułatow jeszcze dziś wyjedzie na leczenie do Niemiec

Zamieszki na Ukrainie
Zamieszki na Ukrainie Newspix / AA
2 lutego 2014

Lider kijowskiego AutoMajdanu Dmitrij Bułatow ma jeszcze dziś opuścić Ukrainę. Najprawdopodobniej wyjedzie na leczenie do Niemiec.

Dmitrij Bułatow odnalazł się w ostatni czwartek po prawie tygodniu poszukiwań. Był poturbowany, twierdził, że został pobity i że torturowano go. Wczoraj zaprzeczył temu ukraiński MSZ. Jego szef Leonid Kożara powiedział, że Bułatow "ma jedynie zadrapany policzek".

W piątek z kolei MSW rozesłało listy gończe za przywódcami AutoMajdanu. Wobec Bułatowa toczy się postępowanie, w którym jest podejrzany o organizację zamieszek. Na razie odmówił wzięcia udziału w przesłuchaniu, bez udziału prawników. Grozi mu areszt domowy. Drugie postępowanie dotyczy jego porwania i pobicia.

Władze Ukrainy zgodziły się jednak na to, by ze względu na zły stan zdrowia, mógł być leczony poza granicami kraju. Niewykluczone, że jeszcze dziś uda się na leczenie do Niemiec. Wczoraj podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier, po rozmowie z szefem ukraińskiego MSZ, poinformował, że Bułatow ma zgodę na wyjazd z kraju do Unii Europejskiej.

AutoMajdan, którym dowodził Bułatow, to ruch kierowców, którego członkowie nękali przedstawicieli ukraińskich władz nieustannym podjeżdżaniem pod ich domy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.