Europoseł Solidarnej Polski Jacek Kurski w Dziennik.pl tłumaczy się z ataku na jednego z polityków. W grę wchodzić miało "składanie ordynarnych korupcyjnych ofert posłom SP".
"Celowo nie ujawniliśmy nazwiska osobnika, który podejmował takie próby wobec 2 posłów Solidarnej Polski w przekonaniu, że takie przypadki się nie powtórzą. I że nigdy więcej gotowość Solidarnej Polski do współpracy lub uczciwej konkurencji nie spotka się z niskimi zagraniami, na które nie może być zgody w środowisku odwołującym się do zasad konserwatyzmu i nowej jakości w życiu publicznym" - napisał Jacek Kurski.
I podkreślił, że jeżeli wspomniany osobnik podejmie kiedykolwiek podobną próbę korupcji politycznej wobec SP jego nazwisko zostanie ujawnione. Liczymy na to, że jego nowe środowisko polityczne postąpi wtedy w stosunku do niego w sposób wynikający z głoszonych zasad.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.