Zarówno inwestorzy, jak i zwykli zjadacze chleba stracili wiarę w politykę gospodarczą ekipy Mohammeda Mursiego
Dziś wieczorem upływa termin 48-godzinnego ultimatum, które egipska armia dała prezydentowi Muhammedowi Mursiemu i jego rządowi na spełnienie żądań dziesiątek tysięcy ludzi zebranych na kairskim placu Tahrir. Wojskowi zagrozili, że w przeciwnym razie będą interweniować, by przywrócić w kraju spokój. Uczestnicy protestów, które wybuchły przy okazji pierwszej rocznicy objęcia władzy przez Mursiego, domagają się jego ustąpienia, zarzucając mu islamizację kraju i postępujące ubożenie społeczeństwa. Petycję domagającą się odejścia prezydenta podpisały już 22 miliony osób.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
