Rosja jest oburzona krytyką obrońców praw człowieka

31 stycznia 2013

Rosja radzi obrońcom praw człowieka, aby zajęli się innymi krajami. W ten sposób rzecznik MSZ Aleksandr Łukaszewicz odniósł się do raportu Human Rights Watch, dotyczącego sytuacji w jego kraju. Organizacja uznała, że "tak złej sytuacji jeszcze w Rosji nigdy nie było".

Szefowa departamentu Wschodniego HRW Rachel Denber obarczyła odpowiedzialnością za taki stan rzeczy prezydenta Władimira Putina. Przypomniała, że po objęciu władzy przez Putina powstał szereg ustaw, które ograniczają wolności obywatelskie. Dodała także, że oponenci władz są w Rosji prześladowani.

„Polityków i działaczy obywatelskich próbuje się straszyć odpowiedzialnością karną. Władze stosują również groźby wobec członków rodzin opozycjonistów, żeby zmusić działaczy do milczenia” - dodała Denber.

Nie zgadza się z taką opinią rosyjskie MSZ. Rzecznik resortu poradził, aby obrońcy praw człowieka z innych krajów najpierw sprawdzili, co dzieje się na ich własnym podwórku.

Tymczasem HRW przypomina, że już za rok Rosja będzie gospodarzem Igrzysk Olimpijskich. W opinii organizacji, to, co dzieje się obecnie w Rosji, nie ma nic wspólnego z duchem olimpizmu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.