Nagrody dla Prezydium Sejmu to nic nadzwyczajnego. Zobacz, ile brali poprzednicy Ewy Kopacz

25 stycznia 2013

Przez media przetoczyła się burza po tym, jak władze Sejmu przyznały sobie sute nagrody. Okazuje się jednak, że premie przyznawali sobie wszyscy. Z tego zestawienia wynika, że najmniej Prezydium Sejmu wypłacało sobie w czasach rządów koalicji PiS-Samoobrona-LPR. Dużo hojniejsze władze Sejmu są za rządów PO-PSL - informuje dziennik.pl.


Najbardziej rozrzutne władze polskiego parlamentu były w roku 2008. Wtedy marszałkiem Sejmu był Bronisław Komorowski. Z kieszeni podatnika na premie poszło wtedy łącznie ponad 305 tys. zł. Dzięki trzem nagrodom na konto Komorowskiego wpadło ponad 66 tys. zł. Wicemarszałkowie: Jarosław Kalinowski, Stefan Niesiołowski, Krzysztof Putra i Jerzy Szmajdziński dostali po ponad 59 tys. zł.

Najsłabszy pod względem nagród był rok 2006. Marszałek Marek Jurek i wicemarszałkowie: Jarosław Kalinowski, Bronisław Komorowski, Marek Kotlinowski, Wojciech Olejniczak i Genowefa Wiśniowska wypłacili sobie w sumie blisko 160 tys. zł.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.