Miejski autobus może nagrać wykroczenie. Kierowcom grożą kary

Miejski autobus wyposażony w kamery monitorujące ruch drogowy przejeżdża ulicą miasta wśród samochodów i zaparkowanych pojazdów.
Mandat za wykroczenie drogowe nie musi już być efektem kontroli policyjnego patrolu ani zdjęcia wykonanego przez stacjonarny fotoradar.GazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna/Zdjęcie poglądowe
dzisiaj, 13:11

Mandat za wykroczenie drogowe nie musi już być efektem kontroli policyjnego patrolu ani zdjęcia wykonanego przez stacjonarny fotoradar. Coraz częściej wykorzystywane są rozwiązania, które pozwalają rejestrować naruszenia przepisów podczas zwykłej jazdy pojazdów komunikacji miejskiej. Kamery montowane na autobusach mogą dokumentować przypadki utrudniania ruchu, a zebrane materiały stają się podstawą do wszczęcia postępowania wobec kierowców. Jeśli takie systemy potwierdzą swoją skuteczność, podobne rozwiązania mogą w przyszłości zostać wykorzystane również w Polsce.

Rozwój technologii sprawia, że walka z wykroczeniami drogowymi coraz częściej przenosi się do świata automatycznego monitoringu. W praktyce oznacza to, że kierowcy mogą zostać zidentyfikowani i ukarani nawet wtedy, gdy w pobliżu nie ma funkcjonariuszy policji.

Nowe rozwiązanie opiera się na kamerach zamontowanych na zewnętrznych elementach autobusów komunikacji miejskiej. Urządzenia rejestrują sytuacje, w których nieprawidłowo zaparkowane pojazdy blokują lub znacząco utrudniają przejazd dużych pojazdów transportu publicznego.

System nie działa jednak całkowicie automatycznie. Decydującą rolę nadal odgrywa kierowca autobusu. To on ocenia, czy dany pojazd rzeczywiście utrudnia ruch i dopiero wtedy uruchamia procedurę rejestracji zdarzenia. Dzięki temu ograniczane jest ryzyko zgłaszania przypadków, które nie mają istotnego wpływu na bezpieczeństwo lub płynność ruchu.

Inteligentny monitoring coraz skuteczniejszy

Automatyczne systemy kontroli ruchu drogowego rozwijają się bardzo szybko. Współczesne kamery potrafią nie tylko wykonywać zdjęcia, ale również analizować obraz, rozpoznawać tablice rejestracyjne i identyfikować konkretne wykroczenia.

Coraz częściej wykorzystuje się także algorytmy sztucznej inteligencji, które wspomagają analizę materiału dowodowego. Pozwala to znacząco skrócić czas potrzebny na identyfikację sprawców i przygotowanie dokumentacji niezbędnej do nałożenia kary.

Specjaliści zajmujący się bezpieczeństwem ruchu drogowego podkreślają, że właśnie takie rozwiązania będą w kolejnych latach rozwijane najszybciej. Powód jest prosty. Policjanci nie są w stanie znajdować się jednocześnie na wszystkich ulicach, natomiast pojazdy komunikacji miejskiej codziennie pokonują setki kilometrów, stając się mobilnymi punktami monitoringu.

Polskie systemy już dziś potrafią znacznie więcej

Jak przypomina Moto.pl, również Polska dysponuje zaawansowanymi urządzeniami rejestrującymi wykroczenia drogowe. Dobrym przykładem są fotoradary Mesta Fusion RN wykorzystywane przez CANARD.

Urządzenia te potrafią jednocześnie monitorować nawet 32 pojazdy poruszające się po ośmiu pasach ruchu. Analiza może odbywać się na odcinku sięgającym 200 metrów.

Możliwości systemu nie ograniczają się do pomiaru prędkości. Kamery mogą wykrywać przejazd na czerwonym świetle, nielegalne wyprzedzanie, poruszanie się niedozwolonym pasem ruchu, wjazd pod zakaz, nielegalne zatrzymanie pojazdu czy zbyt małą odległość między samochodami.

Dodatkowo technologia pozwala identyfikować kierowców korzystających z telefonu podczas jazdy oraz osoby prowadzące pojazd bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Wszystkie dane mogą być przesyłane do centralnych baz niemal w czasie rzeczywistym.

Przepisy większą przeszkodą niż technologi

Problemem nie jest już dostępność nowoczesnych urządzeń. Znacznie większym wyzwaniem pozostają przepisy oraz systemy informatyczne odpowiedzialne za obsługę zgłoszeń.

Eksperci od lat zwracają uwagę, że część funkcji dostępnych w nowoczesnych kamerach nie jest wykorzystywana w pełnym zakresie właśnie z powodu ograniczeń prawnych. Konieczne byłyby zmiany zarówno w procedurach, jak i w przepisach regulujących możliwość automatycznego nakładania kar za określone wykroczenia.

W praktyce oznacza to, że Polska posiada już technologię pozwalającą wykrywać znacznie więcej naruszeń niż obecnie, jednak pełne wykorzystanie jej możliwości wymaga zmian organizacyjnych i legislacyjnych.

Ponad 400 wykroczeń wykrytych podczas pilotażu

Jak informuje Moto.pl, powołując się na branżowy serwis BRD24, opisane rozwiązanie zostało właśnie przetestowane w Niemczech. Pilotaż przeprowadzono we Frankfurcie nad Menem, gdzie kamery zamontowano na pięciu autobusach należących do przewoźników In-der-City-Bus oraz Deutsche Bahn Regio Mitte.

Urządzenia działały od lutego do maja 2026 roku. W ciągu zaledwie trzech miesięcy zarejestrowano 421 przypadków nieprawidłowego parkowania utrudniającego przejazd autobusów. Każde zgłoszenie mogło skutkować karą sięgającą 70 euro, czyli około 300 zł.

Skala wykrytych naruszeń pokazuje, że mobilny monitoring może być skutecznym narzędziem walki z wykroczeniami drogowymi. Jeżeli podobne testy będą przynosiły równie dobre rezultaty, niewykluczone, że rozwiązania wykorzystujące kamery montowane na autobusach pojawią się w przyszłości także w polskich miastach.

Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png