PO i PSL rozmawiają o koalicji. Ludowcy nie chcą reformy ministerstw proponowanej przez Tuska. Premier jeszcze przed wyborami zapowiedział, że jeśli Platforma je wygra, nowy gabinet będzie w dużej części składał się z nowych ministrów.
Przez kolejne cztery lata rządzić będzie zapewne koalicja PO i PSL. Państwowa Komisja Wyborcza poda dziś oficjalne wyniki wyborów, ale już po wczorajszym komunikacie z ponad 99 proc. obwodów wyborczych widać, jaki będzie przyszły rozkład partii w Sejmie. PO zdobyła 39,19 proc. PiS – 29,88. Trzecią siłą jest czarny koń wyborów Ruch Palikota z wynikiem 10,01 proc., następne są PSL (8,36) i SLD (8,25).
Najważniejszy jest jednak rozkład mandatów. Platforma zdobyła ich 206, PiS – 158, Ruch Palikota – 40, PSL – 28 a SLD – 27. Taki wynik oznacza, że PO może zawrzeć samodzielną koalicję z każdą z trzech partii. To komfort, jakiego do tej pory nie miał szef żadnego wygrywającego wybory ugrupowania.