Marcin Piasecki: Powyborcza gra

Marcin Piasecki
Marcin PiaseckiDGP
11 października 2011

To przecież takie naturalne. Po wyborach musi się zacząć powyborcza gra. Koalicyjna, o podział resortów, i zarazem personalna, o obsadzenie najważniejszych stołków. Na to nakłada się zapowiedziana przez Donalda Tuska reforma ministerstw.

Mamy zatem grę. Tylko czasy mamy takie trochę niezwykłe. A politycy jak gdyby nigdy nic znów odbędą powyborcze podchody o resorty, o zaspokojenie ambicji własnych i swojego zaplecza. I oczywiście o dziesiątki miejsc pracy dla swoich. Przypomnę jednak tylko, że niedzielne wybory były pierwszymi polskimi wyborami w czasach kryzysu. Od ostatnich nieco się zmieniło i być może tradycyjne polityczne rytuały nie są odpowiedzią na wyzwania, jakie w międzyczasie pojawiły się przed Polską.

Pozostało 48% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.