Rosyjski atak blisko Polski. Są ofiary po uderzeniu w obwód rówieński

Ukraine,And,Russia,War.,Conflict,Between,Russia,And,Ukraine.,Air
Co najmniej trzy osoby zginęły w rosyjskim ataku na obwód rówieńskiShutterstock
50 minut temu
aktualizacja 41 minut temu

W wyniku rosyjskiego ostrzału obwodu rówieńskiego na północnym zachodzie Ukrainy śmierć poniosły co najmniej trzy osoby, a cztery zostały poszkodowane – poinformowały w środę regionalne władze. Rejon objęty atakiem znajduje się około 70 km od granicy z Polską.

„Według wstępnych informacji dwie osoby zginęły, a cztery zostały ranne” - przekazała na Telegramie wojskowa administracja obwodowa w Równem. Po tym wpisie ukazał się kolejny: „Nadeszła wiadomość o jeszcze jednej osobie, która zginęła na skutek ataku powietrznego na obwód rówieński”.

Wcześniej ukraiński wywiad wojskowy (HUR) poinformował, że Rosja rozpoczęła w środę długotrwały atak powietrzny na infrastrukturę krytyczną Ukrainy. Armia rosyjska najpierw używa dronów do przeciążenia obrony przeciwlotniczej, a następnie planuje uderzenia pociskami balistycznymi - dodał HUR.

Media monitorujące rosyjskie ataki podały, że w przestrzeni powietrznej Ukrainy przebywa obecnie ponad 210 rosyjskich dronów, które atakują głównie środkową i zachodnią część kraju. Alarm powietrzny ogłoszono już w trzech obwodach sąsiadujących z Polską: wołyńskim, lwowskim i zakarpackim.

DORSZ: zakończyło się operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej

Operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej, związane ze zmasowanym atakiem Rosji na terytorium Ukrainy, zostało zakończone - poinformowało w środę po południu Dowództwo Operacyjne RSZ. Nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

O rozpoczęciu operowania wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej w związku ze zmasowanym atakiem Rosji na terytorium Ukrainy, Dowództwo Operacyjne poinformowało po godz. 13. Poderwane zostały myśliwce dyżurne oraz śmigłowce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości. Zaznaczono, że to działania prewencyjne, „ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów”.

Po prawie czterech godzinach DORSZ poinformował na platformie X o zakończeniu operacji lotniczej, naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Dowództwo przekazało, że nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

DORSZ podziękowało za wsparcie m.in. NATO, Holenderskim Siłom Zbrojnym oraz Czeskim Siłom Powietrznym, których „śmigłowce pomagały dzisiaj zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie”.

W ostatnich miesiącach polskie i sojusznicze samoloty bojowe regularnie są podrywane do lotu w związku z powtarzającymi się rosyjskimi masowymi nalotami na Ukrainę. Zadaniem pilotów w tego typu misjach jest patrolowanie polskiej przestrzeni powietrznej i upewnienie się, że drony nie stanowią zagrożenia dla Polski.

Zełenski: "Zmasowany atak nie jest przypadkowy"

Zmasowany atak Rosji na Ukrainę w dniu wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Chinach nie jest przypadkowy; Moskwa celowo uderza w regiony sąsiadujące z krajami NATO, a jej drony zabiły już co najmniej sześć osób – oświadczył w środę ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski.

„Trudno uznać za przypadek fakt, że jeden z najdłuższych zmasowanych rosyjskich ataków przeciw Ukrainie nastąpił właśnie w czasie, gdy prezydent Stanów Zjednoczonych przybył z wizytą do Chin – wizytą, z którą wiązane są duże oczekiwania” – napisał Zełenski w serwisach społecznościowych.

„W tym trudnym momencie geopolitycznym Rosja wyraźnie próbuje zepsuć ogólne tło polityczne i zwrócić uwagę na swoje zło – kosztem życia Ukraińców i ukraińskiej infrastruktury” – podkreślił.

Zełenski zaznaczył, że fale rosyjskich dronów zostały w środę „celowo skierowane na obszary (Ukrainy) położone najbliżej granic państw NATO”. Bezzałogowce atakowały m.in. obwody zakarpacki, lwowski i wołyński – przekazał.

„Według obecnych danych ranne zostały dziesiątki osób, w tym dzieci. Niestety sześć osób zginęło. Składam kondolencje ich rodzinom i bliskim. Od początku doby Rosja użyła już co najmniej 800 dronów, a atak trwa nadal – kolejne drony wlatują w przestrzeń powietrzną naszego kraju” – napisał ukraiński prezydent.

Zełenski powtórzył, że - według danych wywiadu - po rosyjskich atakach z użyciem dronów w najbliższym czasie można spodziewać się ostrzałów rakietowych wymierzonych w Ukrainę.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.