Sztabińska: W końcu stabilizacja

Jadwiga Sztabińska
Jadwiga SztabińskaDGP
10 października 2011

Platforma górą. Drugi raz z rzędu. Okazało się, że Polska w budowie nam nie przeszkadza, bo mamy nadzieję, że wreszcie ta budowa się zakończy. Na to liczymy – dając władzę PO na kolejne cztery lata. Ale te nadzieje są w niewielkiej grupie społeczeństwa. Szturmu na lokale wyborcze przecież nie było. Nie przekonały nas kampanie. Nie pobudziła sytuacja kryzysowa.

Choć do końca wojny polsko-polskiej wciąż daleko, choć światowy system finansowy trzeszczy w szwach, a światowa gospodarka ugina się pod brzemieniem długów, my – wyborcy – mamy powody do radości. Może nie za duże, może trochę na wyrost, ale jednak. W końcu wiemy, czego się po rządzących spodziewać.

Przywódca zwycięskiego ugrupowania nie zaskoczy nas kosmiczną koalicją, ministrowie nie zasypią absurdalnymi pomysłami i nawet posłowie, choć w części nowi, chętni wrażeń i sławy, mówić będą zrozumiałym językiem. Nie będzie powyborczego odzyskiwania spółek, przetasowań w urzędach mniej i bardziej rozrośniętych, klecenia na chybcika przyszłorocznego budżetu i lamentów, w jakim to stanie kraj zastaliśmy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.