MKOl wprowadza obowiązkowy test płci. Nie chce w Londynie kobiet z męskimi hormonami

5 kwietnia 2011

Komitet Wykonawczy MKOl postanowił przed igrzyskami w Londynie wprowadzić obowiązkowe testy płci dla kobiet. Zawodniczki, u których stwierdzi się zbyt wysoki poziom męskich hormonów, zostaną wycofane z rywalizacji.

Do takiej decyzji MKOl został skłoniony po przypadku reprezentantki RPA Caster Semenyi, która w 2009 roku wywalczyła w Berlinie złoty medal lekkoatletycznych mistrzostw świata w biegu na 800 m, ale potem stała się obiektem badań, a następnie drwin, gdyż stwierdzono u niej zbyt dużą ilość męskich hormonów.

Testy płci były już kiedyś przez MKOl przeprowadzane, ale zostały zniesione w 2000 roku.

"Myślę, że nie będzie dużo takich przypadków" - powiedziała członkini Komisji Medycznej MKOl Arne Ljungqvist.

Decyzja, czy dana zawodniczka zostanie dopuszczona do startu ma być poparta dokładną i indywidualną analizą. Nowe zasady przewidują, że kobiety, które wykazywać będą zbyt duży poziom androgenu w organizmie, co mogłoby dawać im pewne korzyści już na samym starcie, nie zostaną dopuszczone do startu. Zostaną o tym fakcie niezwłocznie poinformowane, by mogły poddać się odpowiedniemu leczeniu.

"Tak długo, jak trwają dokładniejsze badania, poszczególne związki narodowe będą musiały podjąć decyzję, czy dany sportowiec ma prawo startować w zawodach" - zaznaczyła Ljungqvist.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.