Szefowa Ośrodka Diagnostyki Onkologicznej w Legnicy zabroniła swoim pracownikom palenia papierosów. I to nie tylko w godzinach wykonywania obowiązków służbowych, ale w ogóle – wszyscy bez wyjątku muszą być nikotynowymi abstynentami.
– Nie jestem nikotynową rasistką, ale moim zdaniem nie można nakłaniać pacjenta do rzucenia palenia, kiedy samemu się pali. Trzeba być wiarygodnym – mówi dr Dorota Czudowska, dyrektor dolnośląskiej placówki. Jednocześnie za przykład niewiarygodnego zachowania podaje minister zdrowia Ewę Kopacz. – Odpala jednego papierosa od drugiego, a potem opowiada o zbawiennych skutkach niepalenia – kwituje.
W legnickim ODO pracuje obecnie kilkanaście osób. Dyrekcja ośrodka przyznaje, że wszystkim palącym postawiła warunek – rzucacie palenie albo robotę. Większość wybrała pierwszą drogę. Tylko jedna z pracownic nie podporządkowała się nowym zasadom i sama zwolniła się z pracy. Nikt nie potraktował jej ulgowo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.