Google na dziko zbiera informacje o naszych miastach

19 sierpnia 2010

Google ma problemy już nie tylko w Niemczech. Również w Hiszpanii rośnie obywatelski sprzeciw wobec autorów kontrowersyjnej aplikacji nawigacyjnej Street View.

W Madrycie przedstawiciele amerykańskiego giganta internetowego zostali wezwani do złożenia wyjaśnień w związku z podejrzeniem o nielegalne zbieranie danych i naruszanie prywatności w ramach przygotowań do uruchomienia Street View. Autorem skargi jest prywatna organizacja konsultingowa. Podobne pozwy już kilka tygodni temu złożyli niechętni nowej aplikacji mieszkańcy niemieckiego Hamburga.

W Polsce usługa wciąż jest bardzo niedoskonała. Na portalu internetowym Google Maps można wprawdzie obejrzeć zdjęcia największych polskich miast, nie sposób ich jednak jeszcze porównać z panoramicznymi widokami Nowego Jorku czy Londynu. Konkurencję Google’owi robią w naszym kraju mniejsze portale, które oferują wirtualne spacery po atrakcjach turystycznych Warszawy czy Krakowa. Nikt nie buntował się jednak przeciw zdjęciom na nich publikowanym. Rozmach ich projektu jest jednak nieporównywalny z głoszonym przez amerykańskiego giganta zamiarem pokazania w sieci panoramicznych zdjęć całej kuli ziemskiej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.