Samochody, które fotografowały ulice na potrzeby usługi Street View, zbierały nielegalnie osobiste e-maile i hasła do poczt internetowych. Robiły to dzięki wyposażeniu w specjalne oprogramowanie do zbierania danych emitowanych przez domowe sieci WiFi – do procederu przyznał się Google, największa wyszukiwarka na świecie.
To reakcja Google’a na oskarżenia, które w ubiegłym tygodniu pojawiły się ze strony organów nadzoru w Hiszpanii i Kanadzie. Według nich firma złamała lokalne prawo, zbierając dane metodą mobilną. Władze w wielu innych spośród trzydziestu kilku krajów, w których działają samochody Street View, także prowadzą śledztwo. Oskarżenia o złamanie prywatności mogą boleśnie ugodzić operatora największej wyszukiwarki internetowej na świecie.
Tymczasem w piątek Google ogłosił zmiany proceduralne, które mają zapobiec powtórce kompromitacji. Firma wini za problem niewymienionego z nazwiska inżyniera, który bez zgody przełożonych wyposażył jej samochody w specjalne oprogramowanie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.