Manneken Pis znów jest nagi – poinformowały belgijskie media. Ale wiadomość dotycząca symbolu Belgii – figurki siusiającego chłopca – doskonale opisuje też stan całego kraju, który od wczoraj sprawuje przewodnictwo w Unii Europejskiej.
Początek prezydencji zbiega się bowiem w czasie z kolejnym w ostatnich latach kryzysem rządowym i wzmożonymi dyskusjami o jedności kraju. – Nowy rząd powstanie nie wcześniej niż w październiku – przyznał nawet premier Yves Leterme, który po wyborach z 13 czerwca nie ma szans na odbudowę większościowej koalicji. Jego gabinet pozostanie u władzy do czasu sfinalizowania negocjacji między socjalistami a flamandzkimi nacjonalistami. Stawką rokowań jest utrzymanie kruchej równowagi pomiędzy skłóconymi grupami narodowościowymi: żyjącymi na północy niderlandzkojęzycznymi Flamandami i mówiącymi po francusku Walonami z południa.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)