Wynik pierwszej tury wyborów prezydenckich wskazuje na to, że oba warianty w drugiej turze są możliwe. Z dotychczasowego przebiegu kampanii wyborczej mało dowiedzieliśmy się o programach gospodarczych obu kandydatów. Nie wiem, na ile zmienią to najbliższe dwa tygodnie. Ale przecież kandydatów znamy. Nie sądzę więc, aby to co powiedzą w ciągu najbliższych dwóch tygodni, oddawało bardziej ich poglądy gospodarcze niż działania podejmowane w okresie ostatnich lat.
FELIETON
To są ważne wybory. Moc sprawcza prezydenta jest bardzo ograniczona, ale moc blokująca znacząca. Tak więc w Polsce to nie tylko rząd, ale również prezydent – choć w różny sposób – wpływa na politykę gospodarczą kraju. Aby nie wchodzić w bieżący spór polityczny, wystarczy przypomnieć dwie negatywne dla gospodarki decyzje prezydenta Kwaśniewskiego. Pierwsza dotyczyła obniżki podatków osobistych z ówczesnych stawek: 20 proc., 30 proc., 40 proc. na 18 i 28 proc., którą to zmianę prezydent zawetował w roku 1999. Kilka lat później podatki zostały obniżone w podobnej skali, ale akurat w okresie znacznych trudności na rynku pracy brak niższych podatków bez wątpienia był stratą dla gospodarki. Kolejnym negatywnym działaniem prezydenta Kwaśniewskiego było podpisanie w 2005 roku ustawy wprowadzającej wyłom w systemie emerytalnym przez przywrócenie przywilejów emerytalnych dla jednej grupy zawodowej – dla górników. Obie te decyzje był złe i chyba sam prezydent Kwaśniewski trochę ich teraz żałuje. Nie mam oczywiście takiej pewności (że żałuje)...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.