Niesłyszący powinni mieć dostęp do polskiej kinematografii

18 czerwca 2010

W Polsce mieszka około 100 tysięcy osób niesłyszących i kilkaset tysięcy osób, które niedosłyszą. Wciąż nie mają szansy poznania najważniejszych dzieł polskiej kinematografii.

Wznowienia klasycznych polskich filmów ani nowości na DVD nie posiadają napisów i audiodeskrypcji. Chcą to zmienić organizatorzy kampanii Polski Film Nie Głuchnie.

Jeden z pomysłodawców akcji, raper Karol „Pjus” Nowakowski, w liście otwartym pyta dystrybutorów, producentów filmowych oraz rzecznika praw obywatelskich, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, i Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, „co stoi na przeszkodzie umieszczaniu polskich napisów przy polskich filmach. Brak dobrej woli? Czy ktoś kompletnie zapomniał o tym, że film może oglądać osoba niesłysząca? Czyż nie jest to po prostu dyskryminacja?”. Przeszkodą na pewno nie są pieniądze. Koszt dołączenia pełnej audiodeskrypcji (lista dialogowa i opis słowny tego, co dzieje się na ekranie) do wydawnictwa DVD to maksymalnie około 10 procent całkowitego kosztu przygotowania płyty. Samo przygotowanie audiodeskrypcji to wydatek maksymalnie czterech tysięcy złotych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.