Dopiero za pięć lat będziemy szybciej i precyzyjniej ostrzegani przed powodzią i jej niszczycielskimi skutkami; wtedy będzie gotowa cyfrowa mapa ryzyka powodziowego kraju.
Do tego czasu może się powtórzyć sytuacja, w której urzędnicy zlekceważą ostrzeżenia synoptyków i przygotowania do powodzi będą spóźnione.
Mapa już powstaje – dwa razy do roku nad Polską latają samoloty, z których fotografowana jest cała powierzchnia kraju. – To czasochłonne, gdyż możemy to robić tylko bardzo wczesną wiosną lub późną jesienią. Chodzi o to, aby roślinność nie zniekształcała widoku terenu – tłumaczy „DGP” wiceminister ochrony środowiska Stanisław Gawłowski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.