Powódź pomysłów pomocy dla powodzian

26 maja 2010

Politycy prześcigają się w deklaracjach wsparcia dla powodzian. Nie przejmują się, skąd wziąć pieniądze.

Mamy prawdziwy wyścig pomysłów na pomoc powodzianom. Politycy licytują się miliardami złotych. Nie wiemy jeszcze, ile kosztowała nas klęska żywiołowa, ale wiemy, jaką klęskę może ściągnąć na budżet realizacja obietnic.

Bezdyskusyjne są dwie rzeczy: powodzianom trzeba pomóc i będzie to kosztować. Ale kampania wyborcza napędza swoistą rywalizację w deklaracjach pomocy. Zwłaszcza że rachunki za nie zostaną wystawione później. Tak więc SLD proponuje, by na pomoc przeznaczyć cały zeszłoroczny zysk NBP. Niedługo wpłynie on do budżetu. To niemal 4 mld zł. PiS też uważa, że 2 mld zł proponowane przez rząd to za mało. – Skoro w 1997 roku straty po powodzi, która była tylko na Odrze, wyniosły 13 mld zł, to teraz muszą być większe – argumentuje rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.