Około pół godziny przed wybuchem, do którego doszło ok. godz. 9 czasu lokalnego (godz. 8 czasu polskiego) anonimowa osoba zadzwoniła do greckiego dziennika "Eleftherotipia", żeby uprzedzić o zamachu.
Bomba eksplodowała przed pięciopiętrowym budynkiem, gdzie mieści się siedziba Chryssi Avghi. Na razie nie poinformowano o skali zniszczeń. Nikt nie przyznał się też do zamachu.