Ponad 100 tysięcy osób zginęło w trzęsieniu ziemi na Haiti - powiedział w telewizji CNN premier tego kraju Jean-Max Bellerive. Nadal dziesiątki tysięcy ofiar znajduje się pod gruzami zniszczonych budynków. Stolica kraju Port-au-Prince jest całkowicie zniszczona. Zawalił się pałac prezydencki, wśród ofiar są żołnierze sił pokojowych ONZ. Jak informuje polskie MSZ, na Haiti przebywa ośmiu Polaków, los czterech nie jest znany.

"Bardzo trudno dokładnie określić liczbę ofiar, czy ile budynków zawaliło się. Myślę, że wraz z ludźmi, którzy znajdowali się wewnątrz budynków, zginęło ponad 100 tysięcy" - powiedział Bellerive.

"Mam nadzieję, że nie jest to prawda, ponieważ wierzę, że ludzie ci będą mieć czas, żeby się wydostać" spod gruzów - dodał premier. Następnie zauważył: "Ale tak wiele budynków, tak wiele dzielnic zostało całkowicie zniszczonych! W niektórych dzielnicach nie widać ani jednego człowieka".

Tysiące ludzi mogło zginąć w trzęsieniu ziemi, które nawiedziło we wtorek Haiti - powiedział w środę amerykańskiemu dziennikowi "Miami Herald" haitański prezydent Rene Garcia Preval. Zaapelował do społeczności międzynarodowej o pomoc.

Prezydent wypowiedział się po raz pierwszy od czasu, gdy trzęsienie ziemi o sile 7 w skali Richtera nawiedziło stolicę Haiti Port-au-Prince.

Mówiąc o ofiarach katastrofy, Preval nie chciał jednak operować dokładnymi liczbami. Dodał, że władze muszą dopiero oszacować skalę zniszczeń.

Według niego, sceny w Port-au-Prince były "niewyobrażalne". "Zawaliły się budynki parlamentu i urzędu skarbowego. Zawaliły się szkoły i szpitale" - powiedział Preval "Miami Herald". "W wielu szkołach znajduje się wielu martwych ludzi. Wszystkie szpitale są przepełnione. To katastrofa" - ocenił.

"To katastrofa" - wtórowała na łamach tej samej gazety małżonka prezydenta, Elisabeth Preval. "Na ulicach stolicy przechodzę obok martwych ciał. Ogromnie wielu ludzi zostało zasypanych gruzami. Główny szpital zawalił się. Potrzebujemy wsparcia. Potrzebna nam jest pomoc. Potrzebujemy inżynierów" - apelowała pani prezydentowa w "Miami Herald", na którą powołuje się agencja AFP.

Trzęsienie ziemi - o sile 7 lub 7, 3 st. (agencje podają różne informacje) - które nawiedziło we wtorek Haiti - to najsilniejszy wstrząs w tym regionie od ponad 200 lat - podała telewizja CNN.

Liczba ofiar wtorkowego trzęsienia ziemi na Haiti idzie w setki - poinformowała dziś BBC. Według agencji Reutera, która powołuje się na świadków, nawet tysiące osób mogą znajdować się pod gruzami zniszczonych budynków.

"Ludzie usiłują odkopać ofiary przy świetle latarek. Moim zdaniem liczba ofiar jest znacznie większa niż kilkaset" - oznajmił przedstawiciel organizacji charytatywnej Żywność dla Ubogich, Rachmani Domersant.

Po trzęsieniu o sile 7 stopni, którego epicentrum znajdowało się zaledwie 16 km od stolicy Haiti Port-au-Prince, tłumy ludzi wybiegły na ulice.

Zniszczone są biura, hotele, sklepy i domy mieszkalne. Wiele ulic jest nieprzejezdnych z powodu gruzów. Nie działa stacjonarna i komórkowa sieć telefoniczna i porozumiewać się można wyłącznie za pomocą telefonów satelitarnych.

Pałac prezydencki w Port-au-Prince zawalił się, ale prezydent Rene Preval żyje - zapewnił ambasador Haiti w Meksyku.

Według agencji AP, dziesiątki tysięcy osób są bez dachu nad głową, a wielu poważnie rannych wciąż znajduje się na ulicach czekając na pomoc lekarską.

"Całe miasto jest pogrążone w ciemnościach. Tysiące ludzi jest na ulicy i nie ma dokąd pójść. Inni biegają, płaczą, krzyczą" - powiedział Domersant.

Po głównym trzęsieniu nastąpiło ok. 17 wstrząsów wtórnych

Po głównym trzęsieniu nastąpiło ok. 17 wstrząsów wtórnych - informuje CNN, niektóre z nich o sile 5,9.

Poważnie ucierpiała siedziba sił ONZ na Haiti. Od 2004 roku na Haiti stacjonowały siły stabilizacyjne ONZ - ok. 7 tys. żołnierzy i 2 tys. policjantów. Nie wiadomo jeszcze czy są ofiary wśród personelu, z wieloma osobami nie udało się skontaktować.

Przedstawiciel amerykańskiej pozarządowej organizacji pomocowej powiedział AFP, że "obawia się, że zginęły tysiące osób".

Epicentrum wstrząsu miało miejsce 10 km na zachód od Carrefour, w pobliżu stolicy, na głębokości 30 km.

Zawalił się budynek szpitalny w Petionville

Zawalił się budynek szpitalny w Petionville; Reuters informuje o zawalonych budynkach w Port-au-Prince i możliwych ofiarach śmiertelnych. Wielu ludzi jest uwięzionych w ruinach domów.

Amerykańskie służby geologiczne wydały ostrzeżenie przed tsunami, które mogłoby zagrozić pewnym rejonom Dominikany, Kuby i Bahama, ale alarm został w nocy odwołany.

Ambasador Haiti w Waszyngtonie nazwał wstrząs "wielką katastrofą"

Ambasador Haiti w Waszyngtonie Raymond Joseph nazwał wstrząs "wielką katastrofą". Administracja prezydenta USA poinformowała, że monitoruje sytuację. Prezydent Barack Obama oświadczył, że Ameryka udzieli Haiti pomocy. Amerykańska Agencja ds. Międzynarodowego Rozwoju (USAID) poinformowała, że wysyła ekipy ratunkowe, psy wyszkolone do wyszukiwania ofiar i 48 ton sprzętu ratunkowego.

Pomoc obiecały też Francja, Kanada i Wenezuela.

W Port-au-Prince nie działają linie telefoniczne ani telefony komórkowe; potwierdzenie informacji jest bardzo trudne - podkreśla CNN.