Już w niedzielę rano wolontariusze ze sztabu berlińskiej WOŚP kwestowali pod kościołami polskimi w dzielnicach Kreuzberg i Spandau, gdzie zazwyczaj udaje się zebrać najwięcej datków.
Kolejna kwesta oraz licytacja ofiarowanych na orkiestrową aukcję przedmiotów odbyła się po południu w ośrodku Werkstatt der Kulturen. W tym roku na aukcję przekazano 15 obrazów mieszkających w Berlinie artystów, m.in. Andrzeja Piwarskiego, Barbary Uhr i Eli Woźniewskiej. Przeprowadzono również loterię fantową.
Koncerty w ramach berlińskiego XVIII finału WOŚP odbywały się na dwóch scenach klubu Werkstatt der Kulturen. Wystąpiło na nich 14 muzyków i zespołów, w tym cztery niemieckie.
Znany w Polsce aktor i artysta kabaretowy Steffen Moeller, który prowadził licytację podczas berlińskiego finału ocenił, że WOŚP jest ewenementem w Polsce. "Choroba narodowa Polaków to nieufność wobec własnych rodaków. Orkiestra pokazuje, że tę barierę nieufności da się przezwyciężyć" - powiedział Moeller dziennikarzom. "Cel orkiestry rozbraja ludzi. Druga niedziela stycznia jest wyjątkowym dniem w Polsce, ogromnie różnym od codzienności" - dodał.
Oprócz Berlina sztaby XVIII Finału WOŚP utworzono w tym roku także w Hamburgu, Monachium, Kaiserslautern i Oberhausen.