Oburzenie po słowach Berlusconiego do jednej z liderek opozycji

8 października 2009

Grupa włoskich dziennikarek, działaczki partii opozycyjnych, a także mężczyźni z tych ugrupowań wyrażają solidarność z byłą minister, wiceprzewodniczącą Izby Deputowanych Rosy Bindi, obrażoną w ich przekonaniu przez premiera Silvio Berlusconiego słowami: "jest pani piękniejsza niż inteligentna".

W środę, w programie w telewizji RAI, szef rządu wypowiadał się wzburzony orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za niezgodną z konstytucją ustawę, przewidującą zawieszenie procesów czterech najważniejszych osób w państwie - jego oraz prezydenta i szefów obu izb parlamentu na czas ich kadencji.

W reakcji na słowa premiera 58-letnia Rosy Bindi z centrolewicowej opozycyjnej Partii Demokratycznej zareplikowała: " Jestem kobietą, która nie jest do pana dyspozycji a pana wypowiedź uważam za bardzo złą".

Działaczki Partii Demokratycznej zażądały w czwartek, aby Berlusconi przeprosił wiceprzewodniczącą niższej izby parlamentu i wyraziły oburzenie jego zachowaniem.

Była minister kultury Giovanni Melandri z PD zauważywszy, że premier ma na swoim koncie wiele podobnych obraźliwych wypowiedzi, między innymi pod adresem kobiet, dodała: "Tym razem udowodnił, że jest wyższy niż dobrze wychowany".

Rzecznik premiera Paolo Bonaiuti, broniąc go, powiedział zaś: "W chwilach wielkiego wzburzenia taki żart może się zdarzyć. Czym innym jest szorstka polityka, a czym innym normalne życie."

Wyjaśnienia te w żadnym razie nie uspokoiły fali wzburzenia, z jaką w szeregach włoskiej opozycji przyjęto słowa szefa rządu.


Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.