Premier dobrze ocenia pakiet antykryzysowy

2 lipca 2009

Premier Donald Tusk powiedział dziś na konferencji prasowej, że dobrze ocenia przyjęty przez Sejm pakiet antykryzysowy. Dodał, że liczy na współpracę ze związkami zawodowymi.

Wczoraj wieczorem Sejm uchwalił dwie ustawy z pakietu antykryzysowego - to zmiany w prawie pracy i ustawie o podatku dochodowym, opracowane przez rząd na podstawie ustaleń pomiędzy związkami zawodowymi i pracodawcami. Sejm przyjął jedynie jedną z ponad dwudziestu poprawek przygotowanych przez związki zawodowe i zgłoszonych przez posłów.

"Praca w Komisji Trójstronnej nie polega na tym, że wychodzące stamtąd propozycje - czy szczególnie propozycje związków zawodowych - muszą być zaakceptowane w 100 proc." - podkreślił szef rządu.

Wyjaśnił, że Komisja jest po to, by "ucierać w niej swoje stanowiska", a na końcu rząd i parlament korzystają z efektów tej pracy. "Nie wyobrażam sobie, aby Solidarność, która wyrastała z takiej potrzeby dialogu, nie rozumiała tej oczywistości. Trzeba rozmawiać, trzeba raczej ustalić wspólne stanowisko, budować kompromis, a nie narzucać drugiej stronie wyłącznie swoje rozwiązania" - powiedział Tusk.

Wcześniej związkowcy z Solidarności zapowiadali, że jeśli w ustawach z pakietu antykryzysowego nie znajdą się proponowane przez związki poprawki, m.in. dotyczące umów na czas określony i elastycznego czasu pracy, to wystąpią z Komisji.

"Jeśli emocje opadną - a sądzę, że opadną - to mam wrażenie, że związkowcy wycofają się z tych zapowiedzi" - powiedział premier.

"Należy poczekać na ocenę przepisów pakietu antykryzysowego"

Szef rządu podkreślił, że należy poczekać na ocenę przepisów pakietu antykryzysowego. Jego zdaniem, mogą być one wykorzystane do rozwiązania sytuacji kryzysowej w Łysych (mazowieckie), gdzie w poniedziałek spłonęły zakłady mięsne.

"Umówmy się na ocenę działania i użyteczności tych przepisów na początek przyszłego tygodnia - nie wykluczam, że po wizycie w Łysych, gdzie pożar wielkiego zakładu spowodował nasilenie zjawisk kryzysowych, na przykład zagrożenie bezrobociem na dużą skalę w całym subregionie. Nie wykluczam, że niektóre z przepisów (pakietu) znajdą zastosowanie zwłaszcza w tej sytuacji. Myślę, że to będzie dobry powód czy pretekst, żeby porozmawiać o praktycznym znaczeniu zapisów z pakietu" - powiedział.

Zapisy pakietu antykryzysowego o 12-miesięcznym okresie rozliczeniowym

Zapisy pakietu antykryzysowego o 12-miesięcznym okresie rozliczeniowym przewidują m.in., że przez pewien czas, gdy firma będzie miała mniej zamówień, pracownik będzie pracował np. tylko 6 godzin dziennie. Potem to odrobi, pracując np. po 10 godzin dziennie. Zgodnie z ustawą, aby firma mogła skorzystać z pomocy publicznej, spadek przychodów musi osiągnąć 25 proc. w ciągu trzech miesięcy. Przedsiębiorca, który skorzystał z pomocy publicznej po 1 lutego 2009 r., będzie objęty ustawą dopiero po 12 miesiącach.

Zapisy dotyczące pomocy publicznej dla firm muszą uzyskać akceptację Komisji Europejskiej. Rząd już stara się o taką notyfikację, by jak najszybciej pomoc mogła trafić do firm. Procedura w KE może potrwać miesiąc.

Sejm przyjął jedynie jedną z ponad dwudziestu poprawek przygotowanych przez związki zawodowe

Sejm przyjął jedynie jedną z ponad dwudziestu poprawek przygotowanych przez związki zawodowe i zgłoszonych przez posłów. Poprawka do nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych zwalnia od podatku zapomogi dla pracowników do kwoty 638 zł rocznie, wypłacane ze środków zakładowych lub międzyzakładowych organizacji związkowych.

W głosowaniach przepadła m.in. poprawka wykreślająca zapis, który pozwala wszystkim, a nie tylko firmom, których dotknął kryzys na stosowanie elastycznego czasu pracy. Pozostały też zapisy dotyczące umów o pracę na czas określony - według związków używając tych zapisów pracodawca może w nieskończoność przedłużać zatrudnienie na czas określony.

Przewodniczący Solidarności Janusz Śniadek powiedział, że rozwiązania antykryzysowe są bardzo potrzebne Polsce. "Nie jest winą partnerów społecznych, że pakiet antykryzysowy jest tworzony w tak wielkim pośpiechu. Dlatego nie można usprawiedliwiać jego ewidentnych błędów" - powiedział Śniadek. Zapowiedział, że "dopóki ta ustawa nie wyjdzie z Senatu, związkowcy będą próbowali poprawiać jej zapisy".

"Pomijając rozwiązania merytoryczne, co do których się spieramy, ustawa zawiera elementarne błędy. Jeśli chodzi o subsydiowanie zatrudnienia. Ustawa nie rozstrzyga też kwestii sytuacji osób uprawnionych do emerytury pomostowej. Nie ma też precyzyjnych zasad naliczania urlopu wypoczynkowego, czy zasiłku chorobowego. Poprawki, które zostały odrzucone w czwartek przez Sejm eliminowały te błędy" - powiedział Śniadek.

Śniadek powiedział, że związek nie wyklucza wyjścia z Komisji Trójstronnej. "Pakiet antykryzysowy daje pracodawcom instrumenty do przerzucania kosztów na pracowników. To jest na razie jedyna filozofia tej ustawy, powodująca nasze protesty" - dodał.

KPP ma zastrzeżenia do kilku rozwiązań pakietu, m.in. do tzw. przestojowego

Ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich Adam Ambrozik podkreślił, że "porozumienie pracodawców ze stroną związkową składało się z 13 punktów, dość ogólnych haseł". "Rząd w ramach realizacji tego pakietu zaproponował swoje rozwiązania. Związkowcom nie podoba się kilka punktów i na tej podstawie kwestionują wszystkie uzgodnienia w ramach Komisji Trójstronnej. Ja tego nie podzielam" - podkreślił.

Ekspert KPP przypomniał, że na komisji finansów publicznych oraz polityki społecznej i rodziny posłowie opozycji zgłaszali dużo poprawek. "Wiele z nich było do zaakceptowania także przez nas; one wszystkie przepadły i to z pewnością należy ocenić negatywnie" - powiedział.

"Ciągle jednak liczymy na spełnienie deklaracji premiera Donalda Tuska, że pozostałe punkty pakietu antykryzysowego zostaną zrealizowane do końca roku" - dodał.

KPP ma zastrzeżenia do kilku rozwiązań pakietu, m.in. do tzw. przestojowego. "Każdy pracownik będzie musiał zgodzić się na objęcie go "przestojowym". W przypadku dużych firm może okazać się to niemożliwe" - powiedział Ambrozik. Dodał, że Konfederacja będzie postulować dotyczącą tego poprawkę podczas prac w Senacie".

Zgodnie z ustawą, aby firma mogła skorzystać z pomocy publicznej, spadek przychodów musi osiągnąć 25 proc. w ciągu trzech miesięcy. Ambrozik przypomniał, że pracodawcy domagali się obniżenia tego progu do 20 proc.

Ekspert KPP skrytykował rozwiązanie dotyczące zwolnienia z opodatkowania gotówki wypłacanej z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Przypomniał, że pracodawcy domagali się zwolnienia z podatku świadczeń rzeczowych, w tym bonów i talonów.

"Nie ma gwarancji, że pracownik wyda gotówkę na cele związane z funduszem zakładowym. Nie wiadomo jak urzędy skarbowe będą podchodzić do tego zapisu; powstał ogromny bubel prawny, bardzo groźny. Przedsiębiorcy sygnalizują, że wręcz może dochodzić do tego, że nie będą oni zainteresowani stosowaniem tego rozwiązania, bo ono jest na tyle niezrozumiałe i nieprzejrzyste, że może rodzić poważne konsekwencje zarówno po stronie pracodawcy, jak i pracownika. Bo to pracownik będzie musiał wykazać, czy wydał pieniądze zgodnie z celami funduszu, czy nie" - dodał.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.