Ponad pół godziny trwało spotkanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego z premierem Donaldem Tuskiem. Według zapowiedzi rozmowa dotyczyła rozpoczynającego się w czwartek szczytu UE i zabiegów na rzecz polskich kandydatów na unijne stanowiska.

Do spotkania Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska doszło po godz. 10.30. w Pałacu Prezydenckim. To pierwsza od dłuższego czasu rozmowa tych polityków "w cztery oczy". Odbyła się w związku z rozpoczynającym się w czwartek szczytem UE.

Tusk: spotkanie z prezydentem było krótkie, ale dobre

"Spotkanie było krótkie, ale dobre. Jeśli chodzi o sprawy, które są do załatwienia w Brukseli, mamy wspólne stanowisko we wszystkich sprawach dotyczących pakietu klimatyczno-energetycznego, Irlandii, wsparcia dla aspiracji na następną kadencję dla Jose Barroso, naszych propozycji dotyczących Komisji (Europejskiej) i szefostwa Parlamentu Europejskiego dla Jerzego Buzka" - powiedział Tusk dziennikarzom.

"Jestem zbudowany tym spotkaniem" - dodał szef rządu. Poinformował, że w środę będzie jeszcze raz - tym razem telefonicznie - rozmawiał z prezydentem.

Premier powiedział też, że nie rozmawiał z Lechem Kaczyńskim o Traktacie Lizbońskim. "Znamy swoje zdanie w tej materii" - powiedział Tusk.

Kownacki: między prezydentem a premierem nie było żadnych rozbieżnych zdań

"Panowie byli zgodni we wszystkich kwestiach" - powiedział Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki na konferencji prasowej po spotkaniu.

Pytany o kwestię podpisu prezydenta pod ratyfikacją Traktatu z Lizbony, Kownacki powiedział, że "nie jest kwestią, czy prezydent podpisze, tylko kiedy". Zaznaczył, że prezydent uzależnia termin podpisania ratyfikacji Traktatu od zmiany decyzji przez Irlandię - ponowne referendum w Irlandii w sprawie Traktatu Lizbońskiego ma odbyć się jesienią.

Kownacki ocenił, że wszelkie sugestie polityków PO, iż decyzja o podpisie ratyfikacji Traktatu z Lizbony ma znaczenie w walce o fotel szefa Parlamentu Europejskiego dla Jerzego Buzka, są wyłącznie "propagandowe".

Jak mówił, "nie ma jeszcze oficjalnej kandydatury Buzka". Na razie - dodał - jest to wewnętrzna spraw Europejskiej Partii Ludowej. Kownacki zapewnił, że jeśli Buzek zostanie kandydatem EPL na szefa PE, czego - jak podkreślił - "byśmy sobie życzyli", prezydent będzie popierał tę kandydaturę.



W tej chwili - stwierdził Kownacki - nie trwa jeszcze kampania na rzecz Buzka, gdyż jest to na razie wewnętrzna sprawa chadecji. Jak dodał, "osoby spoza tej frakcji nie mają na razie nic do powiedzenia".

Premier mówił w poniedziałek, że chce uzgodnić z prezydentem wspólną strategię dotyczącą zabiegów o stanowiska europejskie dla Polaków, m.in. o funkcję przewodniczącego Parlamentu Europejskiego dla Jerzego Buzka.

Szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki powiedział rano w radiowej Trójce, że "w sensie wpływu na rzeczywistość" przewodniczący Parlamentu Europejskiego "nie należy do najważniejszych pozycji w UE", a "wpływowy komisarz ma dużo większy wpływ na to, co naprawdę się dzieje". Kownacki przyznał jednocześnie, że - z punktu widzenia protokolarnego stanowiska - szef PE jest "jednym z najwyższych w systemie organizacji międzynarodowych".

Kownacki podkreślił jednocześnie, że prezydent udziela wsparcia kandydaturze Jerzego Buzka - odkąd została ona ogłoszona - we "wszelkich kontaktach międzynarodowych". Zapowiedział, że o Buzku będzie najprawdopodobniej mowa również w Serbii, gdzie Lech Kaczyński spotka się w piątek z prezydentami Europy Środkowej.

W poniedziałek Tusk mówił, że prezydent wielokrotnie deklarował, że jest gotów wesprzeć kandydaturę Buzka na stanowisko szefa PE. "Teraz będzie czas na czyny. Mam pewne propozycje dla prezydenta, żebyśmy mogli wspólnie zadziałać na rzecz naszych kandydatów" - oświadczył szef rządu.

Na rozpoczynającym się w czwartek szczycie przywódcy państw UE mają też m.in. potwierdzić "polityczną zgodę" na to, by Jose Manuel Barroso kierował Komisją Europejską również w przyszłej kadencji.

"Bez wątpienia pomoc pana prezydenta będzie potrzebna, by przekonać eurodeputowanych PiS-u, aby poparli również Barroso w Parlamencie Europejskim" - powiedział w środę Nowak.



Dodał, że nie zna dokładnie stanowiska europosłów Prawa i Sprawiedliwości ws. Barroso, ale "w interesie Polski jest taka solidarna decyzja w tej kwestii, a Jose Manuel Barroso jest dobrym szefem KE z punktu widzenia polskich interesów".

Nowak podkreślił też, że Rada Europejska będzie uzgadniać kwestie wspólnego mandatu, konferencję klimatyczną w Kopenhadze czy wspólnego europejskiego nadzoru finansowego nad różnymi instytucjami finansowymi.

"Pan prezydent zapewne ma jakieś swój pogląd w tej sprawie, a zgodnie z orzeczeniem TK rząd i premier będzie prezentował polskie stanowisko. Premier chce poznać opinię również pana prezydenta w tej sprawie" - powiedział Nowak.

Pytany, czy rozmowa prezydent i premiera będzie dotyczyć również kandydata na polskiego komisarza w UE, Nowak powiedział, że jego zdaniem taki temat również się pojawi.

Szef gabinetu politycznego premiera poinformował, że inicjatywa spotkania prezydenta z premiera wyszła od szefa rządu. Kownacki ocenił, że tę inicjatywę należy powitać z wielką radością, bo - jak mówił - dotychczas do takich spotkań dochodziło tylko z inicjatywy prezydenta.