Sukces premiera na szczycie? Dla PiS tak, opozycja pyta o praworządność i klimat

szczyt UE
szczyt UEPAP/EPA / FRANCOIS WALSCHAERTS POOL
22 lipca 2020

Polska na szczycie UE osiągnęła maksimum tego, co można było osiągnąć, ale są kwestie, które trzeba wyjaśnić - uważa Dariusz Wieczorek (Lewica). Według Pawła Zalewskiego (KO) wynik szczytu jest "wielkim sukcesem solidarnej, silnej Europy", ale pokazał on, że Polska w tej Europie nie jest silnym krajem.

Premier Mateusz Morawiecki przedstawiał w środę w Sejmie informację dotyczącą postanowień unijnego szczytu w sprawie wieloletniego budżetu UE. Po zakończonej debacie posłowie zadawali premierowi pytania. Opozycja pytała o środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, uzależnienie wypłat unijnych pieniędzy od praworządności, czy plan na zrównoważenie negatywnych skutków porozumień.

Według Sylwestra Tułajewa (PiS) nie ma żadnych wątpliwości, iż szczyt UE to "bardzo duży sukces Polski, sukces całego rządu, ale przede wszystkim sukces premiera Mateusza Morawieckiego, który wywalczył ogromne pieniądze dla Polski". Jak dodał, Polska dzięki unijnym środkom dogoni zachodnie państwa Europy, czym - stwierdził - otworzy nowy rozdział w swojej historii. "Ten sukces oparty jest na dwóch bardzo mocnych argumentach, ale też sojuszach. Udało się stworzyć możliwie najszerszą koalicje. Wszystkie 27 państw zgodziło się na zaproponowane zapisy, ale również ogromne zwycięstwo Grupy Wyszehradzkiej" - ocenił poseł PiS.

dziękowała Morawieckiemu za "kilka dni niewątpliwie trudnych negocjacji". - podkreśliła. Według posłanki Polska miała i wciąż ma szansę stać się jednym z największych beneficjentów Funduszu Sprawiedliwej Transformacji; pytała jaki dokładnie będzie udział Polski w tym programie.

Zdaniem Polska na szczycie osiągnęła . Jak zauważył, wszystkie negocjacje polegają na kompromisie. Zwrócił jednak uwagę, że " - pytał. Zwrócił też uwagę na fundusz odbudowy. " - pytał Wieczorek.

pytał o ryzyko uzależnienia wypłat unijnych środków od praworządności, wprowadzenia podatków ustanowionych na poziomie unijnym, czy od narzucania celów neutralności klimatycznej. "" - dodał.

zaznaczał, że nie przyłącza się do polityków KO i Konfederacji, którzy "kręcą nosem" na współpracę podatkową wewnątrz UE, ponieważ Polska potrzebuje silnej, solidarnej Europy. "Ale ta radość z wyniku szczytu jest mniejsza, gdy spojrzy się na szczegóły" - stwierdził. " - zwracał uwagę Zandberg. Pytał premiera, czy ma pomysł, jak "dosypać pieniędzy", by zrównoważyć negatywne efekty szczytu.

W ocenie ) wynik unijnego szczytu jest "wielkim sukcesem solidarnej, silnej Europy". Ale jego zdaniem pokazał on, że, niestety "Polska w tej Europie nie jest silnym krajem". "Silny kraj nie staje bokiem, nie odwraca się od problemów, które są omawiane, ale bierze udział w ich rozwiązaniu" - mówił poseł. Zwracając się do premiera Morawieckiego pytał, dlaczego groził on wetem w sprawie systemu praworządności, zamiast działać na rzecz jego obiektywnego skonstruowania. Według posła premier kłamie, mówiąc o "udziale Rady Europejskiej w tym systemie".

W tym momencie z sali plenarnej padło stwierdzenie "puknij się w czoło", które, zdaniem Zalewskiego wypowiedział wicemarszałek Ryszard Terlecki (PiS). Polityk KO zwrócił się z apelem do prowadzącej obrady wicemarszałek Małgorzaty Gosiewskiej (PiS) o reakcję na "słowa niegodne członka prezydium Sejmu". Gosiewska odesłała polityka do Komisji Etyki Poselskiej.

mówiła, że to . "My - 118 mld euro, wy - 96 mld euro" - podkreśliła. "To nawet nie jest matematyka, to są proste rachunki, 118 to więcej, niż 96" - wyliczyła. Jak dodała, za rządów PiS doganiamy kraje Europy zachodniej dwa razy wolniej. "Dlatego wciąż jesteśmy biednym krajem, a biedni dostają więcej, więc nie ma się znowu z czego tak bardzo cieszyć" - mówiła.

Zdaniem Joanny Borowiak (PiS) Mateusz Morawiecki osiągnął na szczycie ogromny sukces. Jak zauważyła, ten sukces docenia zagranica i obce media, a także obcy politycy. "Tylko nie wiedzieć czemu w polskim Sejmie nie obserwujemy uśmiechniętych twarzy opozycji" - mówiła posłanka. "Czemu tak jest, panie premierze, że polska opozycja nie potrafi cieszyć się z sukcesu własnej ojczyzny" - pytała premiera. Apelowała także do opozycji, by zaczęła wreszcie cieszyć się z sukcesów Polski.

zwrócił uwagę, że takie regiony jak Śląsk, Dolny Śląsk, Wielkopolska, Małopolska i Łódzkie, w sposób szczególny trzymały kciuki za premiera. "W imieniu mieszkańców, Śląska szczególnie, pytam pana, gdzie ten sukces?" - mówił. Zaznaczył, że "" - wyliczał. Pytał także, jak premier zrekompensuje utracone środki dla regionów, środki na szkody górnicze, na miejsca pracy i transformacje energetyczną w ramach funduszu sprawiedliwej transformacji.

"Walczyliście jak o własne życie, aby nie uzależniać wypłaty środków od praworządności" - zwrócił się do premiera . "?" - pytał premiera.

chciał wiedzieć,- pytał poseł. Według niego co jest charakterystyczne dla polskiej polityki europejskiej w ostatnim czasie, to brak naszych inicjatyw, pomysłów i propozycji. "Jakie konkretnie inicjatywy na forum europejskim, poważne inicjatywy - i przez kogo one zostały wsparte - Polska składała w ostatnich latach" - pytał. "Kto nas popiera realnie oprócz Węgier, z czym wyszliśmy w dziedzinie energetyki, klimatu" - wyliczał.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.