Biedroń został w poniedziałek podczas konferencji prasowej w Sejmie zapytany o wsparcie dla małżeństw jednopłciowych ze strony innych kandydatów na prezydenta, w tym Rafała Trzaskowskiego (KO). Biedroń przyznał, że zna w tej sprawie stanowiska: niezależnego kandydata Szymona Hołowni i kandydata PSL i Koalicji Polskiej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Według niego obaj stwierdzili, że nie będą "po stronie równości". Biedroń ocenił też, że Trzaskowski w tej sprawie - tak jak Platforma Obywatelska - "kluczy". Dodał, ze PO nigdy "nie miała odwagi zając jasnego stanowiska" w sprawie praw osób LGBT.

"Dziś jest najlepszy moment, żeby takie stanowisko zająć. Po tym, co mówi (o LGBT - PAP) prezydent Andrzej Duda, wszyscy ludzie dobrej woli, każdy, kto chce być solidarny z tą mniejszością, która dziś nie jest nazywana ludźmi, powinien w tej sprawie zająć jasne stanowisko: jak równość, to równość. Jeżeli jesteśmy demokratami, opowiadamy się po stronie praw człowieka, praw obywatela, to w tych sprawach nikt nie powinien kluczyć" - powiedział Biedroń.

Polityk ocenił też, że "nagonka (na osoby LGBT - PAP) ze strony PiS i prezydenta Dudy" jest szeroko komentowana na świecie. Nawiązując do szeroko komentowanej wypowiedzi posła PiS i członka sztabu Andrzeja Dudy Przemysława Czarnka, Biedroń podkreślił, że nie powinno się dawać przestrzeni ksenofobom, rasistom i homofobom do głoszeni swoich poglądów. Ocenił też, że prezydent Andrzej Duda stosuje "podobną retorykę".

Reklama

Według niego nie powinno być społecznego przywołania na taką mowę nienawiści. "Od mowy nienawiści do przestępstw z nienawiści jest bardzo krótka droga. Jeżeli prominentni politycy PiS używają takiej retoryki, no to może się źle skończyć" - podkreślił.

Stwierdził też, że w Polsce jest wiele przykładów na agresję wobec osób LGBT. "Jest jej najwięcej w Europie. Polska przebija wszelkie statystyki" - stwierdził. Przypomniał o samobójstwach osób szykanowanych ze względu na orientację seksualną.

"Proszę sobie wyobrazić, co czuje moja matka, a jestem osobą publiczną. Proszę sobie wyobrazić, co czują matki dzieciaków (o homoseksualnej orientacji - PAP), które przez lata są zmuszane do ukrywania się, słyszą obraźliwe epitety. To jest sytuacja, która ja przeżywałem i wiem, że przeżywa ją w Polsce wiele milionów rodzin" - powiedział Biedroń.

Słowa prezydenta Dudy o LGBT, które szeroko odbiły się echem na świecie, padły w sobotę na spotkaniu z mieszkańcami Brzegu. "Próbuje się nam wmówić, że LGBT to ludzie, a to jest po prostu ideologia" - powiedział. Wskazał też, że przez cały okres komunizmu w szkołach dzieciom wciskano komunistyczną ideologię, a dzisiaj próbuje się wciskać inną ideologię. "To jest taki neobolszewizm" - ocenił.

Także w sobotę poseł PiS Przeysław Czarnek powiedział w TVP Info: "Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem, brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy o jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją".

Jak napisał poseł PiS w niedzielę w mediach społecznościowych: "W odpowiedzi na dzisiejszą nagonkę i manipulowanie moją wypowiedzią podkreślam po raz kolejny za Konstytucją RP: Wszyscy bez wyjątku są równi wobec prawa i w godności". "Nie zmienia to faktu, że nie może być najmniejszej zgody i akceptacji dla zachowań demoralizujących, deprawujących na ulicach miast, takich jak na prezentowanym zdjęciu z LA, do którego odnosiłem moją wczorajszą wypowiedź" - dodał.(PAP)

autor: Krzysztof Kowalczyk