Na kongresie, który się odbędzie na początku roku, wybierzemy współprzewodniczących Nowej Lewicy - powiedział PAP sekretarz generalny Sojuszu Lewicy Demokratycznej Marcin Kulasek. Jak podkreślił, nowa partia nie zamierza "połknąć" Lewicy Razem, z którą SLD i Wiosna współtworzą klub parlamentarny.

W połowie grudnia ciała statutowe SLD i Wiosny Roberta Biedronia zdecydowały o konsolidacji obu ugrupowań. "Podjęliśmy decyzję, by stworzyć silną lewicową, otwartą i europejską partię o nazwie Nowa Lewica; to początek konsolidacji wszystkich sił lewicowych w Polsce"- powiedział wówczas Robert Biedroń. W rozmowie z PAP sekretarz generalny SLD informuje, że współprzewodniczących Nowej Lewicy wybierze na początku roku kongres założycielski. Nowa partia będzie korzystała z logo, które wykorzystywano w kampanii w wyborach parlamentarnych.

PAP: Jak wygląda harmonogram działań rejestracji podmiotu, którym jest projekt Nowa Lewica?

Marcin Kulasek: Złożyliśmy do Sądu Okręgowego w Warszawie pismo w sprawie zmian w statucie Sojuszu. Na fundamencie organizacyjno-finansowym Sojuszu Lewicy Demokratycznej powstanie nowa partia z udziałem członków Wiosny.

Reklama

PAP: A kiedy dojdzie do konwencji założycielskiej?

M.K.: Wszystko zależy od tego, kiedy sąd się wypowie. Nie będzie wcześniej kongresu założycielskiego niż przed orzeczeniem sądu, który zatwierdzi wszystkie zmiany. Na ostatniej Konwencji Krajowej SLD podjęliśmy decyzję, że po zatwierdzeniu przez sąd mamy miesiąc, żeby doprowadzić do kongresu zjednoczeniowego.

Reklama

PAP: To się odbędzie w I kwartale 2020 roku?

M.K.: Trudno to określić. Chcielibyśmy, żeby to było na początku roku, ale wszystko jest uzależnione od decyzji sądu. Nie możemy tego przyspieszyć.

PAP: Jak po zjednoczeniu SLD i Wiosny będą wyglądały wybory władz krajowych?

M.K.: Na kongresie, który się odbędzie na początku roku czy może na początku wiosny, bo pewnie to tyle potrwa, wybierzemy współprzewodniczących, oni wskażą osobę na stanowisko sekretarza generalnego, bo tak to określa statut. Ta osoba musi zostać przegłosowana przez cały kongres. Musi zdobyć 50 proc. plus 1 głos. Wybierzemy tez wiceprzewodniczących i zarząd krajowy.

PAP: Tak samo to będzie wyglądało w regionach?

M.K.: Władze wojewódzkie będą wybierane na podobnych zasadach, ale nie na tym samym kongresie. Po zawiązaniu się władz krajowych będą się zbierały kongresy wojewódzkie, które wybiorą współprzewodniczących wojewódzkich, zarządy wojewódzkie i wiceprzewodniczących w województwach.

PAP: Współprzewodniczący będą wybierani po jednym z Wiosny i z SLD?

M.K.: Tak, żeby tożsamość ugrupowań, które będą wchodziły w skład Nowej Lewicy, była utrzymana, wprowadziliśmy parytety dla członków obu partii.

PAP: Będzie nowe logo?

M.K.: Logo pozostanie takie, jakiego używaliśmy w kampanii wyborczej - znak graficzny „Lewica” - ten, który był używany w wyborach parlamentarnych. Nasi wyborcy się do niego przyzwyczaili i je polubili. To logo wpisaliśmy do statutu.

PAP: Nowa Lewica będzie chciała „połknąć” Lewicę Razem czy sprawa jest zamknięta?

M.K.: Sprawa na tę chwilę jest zamknięta, ponieważ koledzy i koleżanki z Lewicy Razem podkreślają, że chcą utrzymać swoją tożsamość i na razie nie zamierzają przystępować do naszej formuły. Chcą utrzymać swoją odrębność. Deklarują jednoznacznie współpracę co do kandydata bądź kandydatki na prezydenta oraz startu w kolejnych wyborach z Nową Lewicą.

PAP: A jak wygląda kwestia współpracy z innymi podmiotami na lewicy: Unią Pracy, Twoim Ruchem, Socjaldemokracją Polską czy Polską Lewicą?

M.K.: Póki co Nowa Lewica to będzie SLD i Wiosna, ale jesteśmy otwarci. Takich rozmów jednak do tej pory nie prowadziliśmy ani z Unią Pracą, ani z innymi podmiotami. Na pewno, jak będzie bliżej wyborów parlamentarnych, to będziemy rozmawiali. Jak pojawi się kandydat na prezydenta, to będziemy chcieli się spotkać z naszymi kolegami koleżankami z mniejszych formacji, żeby porozmawiać o poparciu tej kandydatury.