Przywódcy podejmą temat zacieśniania współpracy militarnej. I omówią datę ewentualnej wizyty amerykańskiego prezydenta w Warszawie.
Reklama
Andrzej Duda będzie rozmawiał z Donaldem Trupem dwa razy. Pierwsze spotkanie w poniedziałek ma mieć charakter dwustronny. Duda i Trump mają się widzieć także we wtorek, podczas uroczystego obiadu wydanego przez prezydenta USA.

Pełnowymiarowe spotkanie

– Spotkanie obu prezydentów podtrzymuje dynamikę kontaktów na najwyższym szczeblu i zadaje kłam tym wszystkim, którzy snuli fantastyczne teorie na temat przełożenia wizyty prezydenta Trumpa w Warszawie. Pokazuje ono, że stronie amerykańskiej także zależy na kontaktach z nami – mówi DGP szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.
W poniedziałek najpierw ma zostać podpisana deklaracja dotycząca współpracy wojskowej. Następnie prezydenci będą ze sobą rozmawiać, po czym ma się odbyć spotkanie w szerszym gronie z udziałem delegacji z obu stron. Z polskiej oprócz ministrów prezydenta do USA leci także szef resortu obrony Mariusz Błaszczak.
Dokument miał być pierwotnie podpisany w Warszawie. Przełożono to, bo Trump nie przyleciał 1 września do Warszawy. – To pierwszy możliwy termin i pełnowymiarowe spotkanie wbrew kłamstwom w niektórych mediach, sugerującym jego niską rangę. Obu stronom zależało, by jak najszybciej do niego doszło. Ma ono domknąć kolejny etap wspólnych działań, zakończy się konkretnym ustaleniem w sprawie lokalizacji amerykańskich oddziałów w Polsce, będzie to kolejny krok dalej w naszych kontaktach – mówi DGP Szczerski.
W czerwcu została już podpisana deklaracja, która przewiduje m.in. utworzenie wysuniętego dowództwa dywizyjnego USA w Polsce (to najpewniej będzie rozbudowywana istniejąca już jednostka w Poznaniu), eskadry bezzałogowych statków powietrznych MQ-9 Sił Powietrznych USA (Mirosławiec) czy „infrastruktury wspierającej obecność w Polsce pancernej brygadowej grupy bojowej, lotniczej brygady bojowej oraz batalionu wsparcia logistycznego”.

Nowy termin

Wątpliwe, by prezydent Andrzej Duda poruszył kwestię proponowanych przez Pentagon cięć wydatków na budowę infrastruktury w Polsce, które są efektem szukania przez Trumpa środków na budowę muru na granicy USA z Meksykiem. Za to może się pojawić temat zakupu samolotów F-35.
Nie wiadomo, na ile możliwe jest pojawienie się w trakcie rozmów dwóch innych kwestii: terminu wizyty Donalda Trumpa w Polsce oraz zniesienia amerykańskich wiz dla Polaków. Obie są ze sobą związane, bo zapewne prezydent USA będzie chciał o tym sam powiedzieć, gdy przyleci do Polski. Dopiero po 30 września będzie wiadomo, czy Polska spełniła kryteria w sprawie wiz.
Jak wynika z naszych informacji, nie są planowane rozmowy na temat możliwości ewentualnego wsparcia amerykańskich kroków przeciwko Iranowi przez Polskę. Choć nie można wykluczyć, że temat pojawi się w trakcie rozmowy.

Budowanie koalicji

Jak dowiedział się DGP ze źródeł w Waszyngtonie, szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo sonduje partnerów Stanów Zjednoczonych, czy są gotowi wziąć udział w ewentualnej koalicji militarnej przeciwko Iranowi. Niewykluczone, że takie pytanie zostanie zadane w Nowym Jorku Andrzejowi Dudzie. Choć wewnątrz samej administracji Trumpa jest rozbieżność co do potencjalnej interwencji zbrojnej. Związani z jastrzębią frakcją republikanów dyplomaci i urzędnicy Pentagonu są za, ale sam prezydent zdaje się być wobec pomysłu sceptyczny.
Narasta napięcie między Iranem a Arabią Saudyjską. Rijad oskarżył Teheran o atak rakietowy na saudyjskie rafinerie 14 września. To największy tego rodzaju incydent w regionie, odkąd w 1991 r. rządzony przez Saddama Husajna Irak zbombardował infrastrukturę w Kuwejcie. W piątek zniszczony teren pokazano dziennikarzom. Władze w Teheranie zaprzeczyły, by miały z tym jakikolwiek związek. Jednak, zdaniem jednego z wysokich rangą urzędników cytowanych przez agencję Reuters, skala ataku wskazuje właśnie na Iran.
Doradczyni Donalda Trumpa, Kellyanne Conway, nie wykluczyła ewentualnego spotkania Trumpa z prezydentem Iranu Hasanem Rouhanim w kuluarach rozpoczynającej się sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych. Zastrzegła, że atak na saudyjską rafinerię „temu nie pomógł”. Zaznaczyła też, że amerykańskie sankcje na Iran i polityka maksymalnej presji na ten kraj w związku z irańskim programem nuklearnym i rakietowym będą kontynuowane bez względu na to, czy przywódcy się spotkają. Trump tymczasem ogłosił na Twitterze, że bez ustalenia warunków wstępnych z Rouhanim się nie spotka.