Prezydent USA Donald Trump uważa, że jego były osobisty prawnik Michael Cohen "strasznie nakłamał" zeznając przed komisją nadzoru Izby Reprezentantów, ale powiedział prawdę, gdy stwierdził, że nie było zmowy między władzami Rosji a sztabem wyborczym Trumpa.

"Strasznie nakłamał. Ale nie kłamał w jednej sprawie, powiedział, że nie było zmowy" - oświadczył Trump w czwartek na konferencji prasowej w Hanoi po szczycie z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem. Dodał, że "zrobiło to na nim pewne wrażenie".

Cohen powiedział w środę, zeznając od przysięgą przed komisją nadzoru izby niższej Kongresu USA, że nie ma bezpośrednich dowodów na to, iż Trump jako kandydat w wyborach prezydenckich, bądź jego współpracownicy byli w zmowie z Rosją.

Reklama

Cohen był osobistym prawnikiem Trumpa od 2007 roku; uważany jest za kluczową postać w śledztwie prokuratora specjalnego Roberta Muellera dotyczącym ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku oraz możliwej zmowy między władzami na Kremlu a sztabem Trumpa i utrudniania pracy wymiarowi sprawiedliwości.

W swoich zeznaniach Cohen nie przebierał w słowach mówiąc, że Trump to "rasista" i "oszust". Według niego Trump wykorzystywał swoich najbliższych współpracowników do tuszowania jego potencjalnie szkodliwych kontaktów z kobietami oraz kłamał podczas kampanii wyborczej na temat jego interesów biznesowych w Rosji.

W grudniu Cohen został skazany na trzy lata więzienia, m.in. za opłacenie w czasie kampanii wyborczej milczenia kobiet, które miały mieć romanse z Trumpem, oraz złożenie fałszywych zeznań w Kongresie USA.

Cohen, któremu groziło pięć lat więzienia, został skazany za złamanie prawa wyborczego, ponieważ to on zapłacił za milczenie dwóch kobiet. Został też skazany na dwa miesiące więzienia za okłamanie Kongresu w sprawie planowanej inwestycji Trumpa w budowę hotelu w Moskwie. Wyroki zostały zsumowane.

Trump napisał na Twitterze: "Michael Cohen był jednym z wielu adwokatów, którzy mnie reprezentowali (niestety). Kłamie, aby skrócić swoją karę więzienia". Skrytykował też Demokratów za zorganizowanie przesłuchania Cohena w czasie drugiego szczytu USA-Korea Północna.