Reklama

"Prowadzimy przegląd strategiczny firmy (...). Przegląd ten polega na przeglądzie aktywów, celów strategicznych" – powiedział prezes Chludziński na konferencji prasowej. Jak dodał, efekty przeglądu będą znane "za jakiś czas”.

"Przyglądamy się założeniom strategicznym projektów zagranicznych, planowanym poziomom wydobycia. Widać natomiast, że wdrożone programy poprawy efektywności, takie jak znoszenie wąskich gardeł w Sierra Gorda, przynoszą efekty” – mówił Chludziński. Jak wyjaśnił, chodzi o dalsze usprawnienie przeróbki, w tym poprawę pracy układów chłodzenia oraz zwiększenie efektywności działania zbiorników mieszających.

Przypomniał, że chilijska kopalnia Sierra Gorda, to "ok. 10 proc. naszego biznesu". W pierwszej połowie roku produkcja miedzi płatnej w Sierra Gorda wyniosła 25 tys. ton, czyli 42,4 proc. wartości planowanej na 2018 rok.

Prezes KGHM podkreślił, że nieco niższa produkcja jest również efektem eksploatacji obszaru odkrywki, w którym ruda jest nieco uboższa w miedź. W drugim półroczu eksploatowana ruda ma być już bogatsza, dzięki czemu chilijskie aktywa mają wykonać całoroczny plan. Z kolei w kopalni Robinson w USA zawartość miedzi była wyższa niż planowano.

KGHM liczy na wykonanie w 2018 roku w całości planu wydobycia oraz sprzedaży. Plan zakłada m.in. produkcję 389 tys. miedzi w koncentracie oraz 494 tys. ton miedzi elektrolitycznej i sprzedaż miedzi płatnej na poziomie 506 tys. ton w polskiej spółce-matce oraz produkcję miedzi płatnej w KGHM International na poziomie 82 tys. ton i produkcję 59 tys. ton miedzi w Sierra Gorda.

W pierwszym półroczu produkcja i sprzedaż miedzi płatnej nieco niższa niż w analogicznym okresie 2017 r., głównie - według prezesa - z powodu trzymiesięcznego zatrzymania Huty Miedzi Głogów na planowany remont. "Po przestojach związanych z remontami, które miały miejsce w pierwszym półroczu, spokojnie możemy nadrobić wyniki” – ocenił Chludziński. Jak mówił, kluczowym zadaniem zarządu na najbliższą przyszłość jest poprawa efektywności we wszystkich obszarach.

Prezes KGHM podkreślał, że otoczenie, w którym działa firma jest wysoce zmienne z powodu wojen handlowych. Trudno budować "twarde" scenariusze, bo sytuacja zmienia się co tydzień i wpływa na kurs dolara i ceny metali - oceniał. Z punktu widzenia globalnego i makroekonomicznego wojny handlowe mogą wywołać spowolnienie wzrostu i obniżenie ceny metali, ale też i deprecjację walut gospodarek wschodzących - podkreślał Chludziński. "Liczymy na pozytywne scenariusze negocjacyjne między USA, Chinami i UE" - dodał prezes, podkreślając, że spółka zabezpiecza się przed ewentualnymi ryzykami.(PAP)

autor: Wojciech Krzyczkowski