Za tydzień rozpoczyna się wydłużanie pasa lotniska wojskowego w Łasku. Remont jest robiony głównie po to, aby mogły tutaj lądować największe samoloty Amerykanów
Obecnie pas startowy na lotnisku w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku ma długość 2500 m. To wystarczy dla wszystkich maszyn, które ma Polska. Mogą tu lądować i startować zarówno transportowe C-130 Hercules, C-295 Casa czy myśliwce F-16. Te ostatnie są wyposażone w spadochrony skracające długość hamowania. Takie „wspomaganie” mają też kupowane właśnie samoloty szkoleniowe M-346. Pas w Łasku jest jednak za krótki dla maszyn sojuszników Polski, którzy w razie potrzeby mieliby przyjść nam z odsieczą.
Spadochronów nie mają amerykańskie F-16. Dodatkowo dla ciężkich samolotów transportowych (np. C-17) bezpieczniej jest, jeśli pas jest dłuższy. Szczególnie jeśli pada. Dlatego obok wymiany nawierzchni zostanie wydłużony także sam pas w Łasku. To ma sprawić, że lotnisko będzie przystosowane dla floty powietrznej sojuszników, głównie Amerykanów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.